PŚ w skokach narciarskich w Vikersund: Sensacyjne zwycięstwo Embacher. Co zaskoczyło nawet doświadczonych sędziów?

Austriak Stephan Embacher odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata w skokach narciarskich, triumfując na legendarnym mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. Ten wyczekiwany sukces juniora nie był jedynym zaskoczeniem dnia, podczas którego Aleksander Zniszczoł okazał się najlepszym z Polaków, zajmując 27. miejsce. Czy przebieg sobotniego konkursu Puchar Świata w skokach narciarskich zwiastuje zmiany w czołówce?

PŚ w skokach narciarskich.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Skoczek narciarski, ubrany w czarny obcisły kombinezon i złoty kask, znajduje się w powietrzu na tle jasnoniebieskiego nieba. Na piersi widoczny jest numer startowy 14 na białej plakietce. Narty, jedna z czarną deską i żółtym napisem, druga z czarną deską i zielonym napisem, są uniesione nad zaśnieżonym zboczem, z którego wzbija się biały pył śnieżny.

Stephan Embacher z pierwszym zwycięstwem w PŚ

Austriak Stephan Embacher, trzykrotny mistrz świata juniorów oraz złoty medalista olimpijski w konkursie duetów, po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium Pucharu Świata. W sobotnim konkursie w Vikersund, Embacher zapewnił sobie zwycięstwo dzięki dwóm imponującym skokom na odległość 232 i 225 metrów, potwierdzając swoją znakomitą formę, którą już wcześniej prezentował, pięciokrotnie zajmując miejsca na podium w obecnym sezonie.

Drugie miejsce na podium zajął Japończyk Tomofumi Naito, który również pokazał się z bardzo dobrej strony, oddając dalekie skoki. Trzecią pozycję wywalczył Norweg Johann Andre Forfang, umacniając swoją pozycję w czołówce. Zdobywca Kryształowej Kuli, Słoweniec Domen Prevc, musiał zadowolić się piątym miejscem, co było nieoczekiwanym obrotem wydarzeń dla faworyta.

Słaby występ Polaków w Vikersund

Reprezentanci Polski zanotowali słabszy występ w Vikersund, co skutkowało brakiem awansu do drugiej serii konkursowej i punktów Pucharu Świata dla większości składu. Po pierwszej rundzie z rywalizacji odpadli Paweł Wąsek (35. miejsce), Maciej Kot (36. miejsce) oraz Piotr Żyła (37. miejsce), co stanowiło rozczarowanie dla kibiców oczekujących lepszych wyników.

Wcześniej, w piątkowych kwalifikacjach, udział w konkursie głównym zakończyli Kamil Stoch, który niedługo zakończy karierę, oraz debiutujący na skoczni mamuciej trzykrotny medalista olimpijski Kacper Tomasiak. W trakcie zawodów sędziowie wielokrotnie obniżali belkę startową, zwłaszcza po dalekich lotach niektórych zawodników, co miało istotny wpływ na przebieg rywalizacji i warunki dla skoczków.

Jak Naito i Embacher dominowali?

Tomofumi Naito z Japonii wyróżniał się w Vikersund najdalszymi skokami, osiągając w pierwszej serii imponujące 240 metrów, a w drugiej 230 metrów. Co ciekawe, Japończyk startował z wyższej belki niż jego główni rywale do podium, potwierdzając swoje umiejętności i kontynuując dobrą passę po zwycięstwie w Pucharze Świata odniesionym tydzień wcześniej w Oslo.

Stephan Embacher okazał się bezkonkurencyjny, pokonując Naito o 12,3 punktu, a Forfanga o 15,4 punktu, co świadczy o jego zdecydowanej przewadze. Dwudziestoletni Austriak to pierwszy junior, który wygrał konkurs Pucharu Świata od 2019 roku, kiedy to podobnego wyczynu dokonał Domen Prevc, również na skoczni w Vikersund, co podkreśla wyjątkowość jego osiągnięcia.

"Rano miałem problemy żołądkowe, ale walczyłem i udało się. Wygrałem zasłużenie, oddałem lepsze skoki, jestem szczęśliwy" - skomentował Embacher.

Aleksander Zniszczoł z punktami PŚ

Spośród polskich skoczków, jedyne powody do zadowolenia mógł mieć Aleksander Zniszczoł, który jako jedyny z nich przekroczył granicę 200 metrów, osiągając w pierwszej serii 206 metrów. Dzięki temu Zniszczoł po raz drugi w bieżącym sezonie wywalczył punkty Pucharu Świata, co jest ważnym osiągnięciem w jego karierze. Poprzednio uplasował się w czołowej trzydziestce pod koniec stycznia podczas zawodów w Willingen.

W niedzielę w Vikersund odbędzie się kolejny konkurs indywidualny, który z pewnością dostarczy wielu emocji. Kwalifikacje z udziałem sześciu polskich skoczków zaplanowano na godzinę 15:45, natomiast start pierwszej serii konkursowej przewidziano na godzinę 17:15, co daje polskim zawodnikom kolejną szansę na poprawę wyników.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.