MŚ 2026. Kontrowersyjna decyzja sędziego zniszczyła marzenia Szwajcarów

Reprezentacja Szwajcarii przegrała z Argentyną 1:3 w ćwierćfinale MŚ 2026 po niezwykle emocjonującej dogrywce. Murat Yakin ostro skrytykował sędziego za wyrzucenie z boiska Breela Embolo. Sprawdź, co dokładnie wydarzyło się na stadionie w Kansas City podczas tego starcia na MŚ 2026.

Ręka sędziego trzymająca żółtą kartkę na tle stadionu. O kontrowersjach na MŚ 2026 przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka sędziego piłkarskiego trzymająca żółtą kartkę na tle trybun stadionu.

Dlaczego Breel Embolo otrzymał czerwoną kartkę?

Mecz w Kansas City dostarczył ogromnych emocji, a punktem zwrotnym okazała się sytuacja z 72. minuty. Breel Embolo zobaczył drugą żółtą kartkę za symulowanie, co zmusiło jego drużynę do gry w osłabieniu. Szwajcarzy zaledwie pięć minut wcześniej wyrównali na 1:1 po celnym strzale Dana Ndoye i coraz częściej zagrażali bramce rywala. Pierwsze upomnienie napastnik otrzymał jeszcze w pierwszej połowie spotkania. Początkowo arbiter ukarał Leandro Paredesa, ale szczegółowa analiza systemu VAR wykazała, że rzekomego faulu nie było.

Osłabiona reprezentacja Szwajcarii skutecznie broniła się do 112. minuty ćwierćfinału. Wówczas Julian Alvarez oddał fenomenalny strzał z dystansu w górny róg bramki, dając swojemu zespołowi prowadzenie. Dziewięć minut po tym trafieniu Lautaro Martinez ostatecznie ustalił wynik na 1:3 dla południowoamerykańskiej drużyny. Porażka ta zakończyła pierwszy od 1954 roku występ szwajcarskiej reprezentacji w ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata.

"- Zdecydowanie nie było powodu, żeby pokazać żółtą kartkę. To była niegroźna sytuacja. Sędzia powinien był pozwolić na kontynuację gry - powiedział Yakin."

Z kim Argentyna zagra w wielkim półfinale?

Nastroje w obozie argentyńskim po końcowym gwizdku były niezwykle radosne i pełne ulgi. Lionel Scaloni z dużym szacunkiem wypowiadał się jednak o pokonanych rywalach, dostrzegając ich wysoką jakość piłkarską. Szkoleniowiec wprost przyznał, że fizyczna gra Helwetów sprawiła mistrzom świata sporo kłopotów na placu gry. Zwrócił także uwagę na fakt, że losy meczu ułożyły się po ich myśli dopiero po wykluczeniu jednego ze szwajcarskich graczy.

Zwycięzcy muszą teraz wyciągnąć wnioski ze słabszych momentów i przygotować się do walki o finał turnieju. W nadchodzącą środę rywalem Argentyny będzie reprezentacja Anglii, co zapowiada kolejne pasjonujące widowisko. Mimo dostrzeżonych mankamentów, awans do najlepszej czwórki imprezy to powód do wielkiej dumy. Trener argentyńskiej kadry podkreślił, że powrót do fazy półfinałowej mistrzostw ma wymiar absolutnie historyczny.

"- Prawda jest taka, że w tym meczu cierpieliśmy. Wiedzieliśmy, że to bardzo fizyczna drużyna. Sprawiła nam sporo kłopotów. Nie potrafiliśmy wyjść z pewnych sytuacji obronną ręką. Nie ma co ukrywać, że szczęście było dziś po naszej stronie, ponieważ ich zawodnik został wyrzucony z boiska, a potem ruszyliśmy do ataku - przyznał Scaloni."