Maja Chwalińska wygrywa turniej w Wuhan i zadaje szyku na ceremonii

2026-10-18 18:18

Maja Chwalińska odniosła historyczne zwycięstwo w turnieju WTA 1000 w Wuhan. W pasjonującym finale Polka pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. Podczas uroczystej ceremonii wręczenia pucharu zawodniczka zachwyciła kibiców, zadając szyku swoją stulizacją.

Maja Chwalińska w białym stroju tenisowym odbija piłkę rakietą. O sukcesie Polki w Wuhan przeczytasz w Eska.
Autor: Wojciech Kubik

Historyczny triumf. Maja Chwalińska wygrywa turniej WTA 1000 w Wuhan i odbiera puchar

Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej wpisała się na karty historii tenisa, triumfując w prestiżowych zawodach rangi WTA 1000. W decydującym starciu Polka stoczyła niezwykle wymagający bój z Brytyjką Sonay Kartal. Wcześniej jednak kibice żyli fenomenalnym półfinałem, w którym Chwalińska w świetnym stylu wyeliminowała Igę Świątek, wygrywając 7:5, 6:1. Droga do finału obejmowała również zwycięstwa nad Majar Szarif, Marią Bouzkovą, Ivą Jović oraz Marią Sakkari. Zwieńczeniem sukcesu była ceremonia wręczenia trofeum, podczas której reprezentantka Polski olśniewała szerokim uśmiechem oraz mocno zarysowanymi, wysportowanymi nogami.

Tu zobaczysz zdjęcia

Maja Chwalińska zabiera głos po zwycięstwie w WTA 1000 w Wuhan

Zwycięstwo w chińskim turnieju przyniosło polskiej tenisistce potężny awans w światowym zestawieniu. Obecnie zajmuje 11. pozycję w rankingu WTA, plasując się zaledwie dwa oczka niżej od Igi Świątek. Bezpośrednio po zakończeniu finałowej batalii z Sonay Kartal, Dąbrowianka skierowała do publiczności kilka słów.

Maja Chwalińska ujawnia słowa Igi Świątek. Zaskakująca wymiana zdań przy siatce

Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym mogłam tu wystąpić, a także organizatorom. Sprawiliście, że tenisistki czuły się bardzo komfortowo i widziałyśmy, jak o nas dbacie

– podkreśliła na korcie triumfatorka, nie zapominając również o osobach ze swojego sztabu szkoleniowego.

Dziękuję również mojemu zespołowi oraz trenerom. Jestem ogromnie wdzięczna za wsparcie zarówno im, jak i osobom śledzącym mecze przed telewizorami. Fani na trybunach byli cudowni, dziękuję wam za świetną energię. Bardzo podobał mi się ten turniej. Jestem w Wuhan po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni

– podsumowała swój życiowy sukces Maja Chwalińska.

Maja Chwalińska wróciła do Polski po finale Rolanda Garrosa

ROLKI