Spis treści
Co zrobił trener Siemeniec?
Decyzja Komisji Ligi to pokłosie zachowania trenera Adriana Siemieńca przed spotkaniem 33. kolejki Ekstraklasy z GKS Katowice w poprzednim sezonie. Szkoleniowiec Jagiellonii zwrócił się do sędziego asystenta Arkadiusza Kamila Wójcika z prośbą o pomoc w skontaktowaniu się z arbitrem głównym Pawłem Raczkowskim. Siemieniec chciał być informowany w trakcie meczu o tym, kiedy jego piłkarze będą bliscy otrzymania żółtej kartki.
Po całym zajściu trener przeprosił za swoje zachowanie. Komisja Ligi zebrała się w piątek w trybie nadzwyczajnym, ponieważ odpowiednie organy PZPN nie nałożyły żadnych kar na uczestników incydentu. Nałożono kary finansowe i dyscyplinarne, podkreślając przy tym ograniczone możliwości Komisji Ligi w porównaniu do organów związku.
"Komisja Ligi uznała za konieczne wyciągnięcie wobec obwinionych konsekwencji dyscyplinarnych. Warty podkreślenia jest fakt, że wymierzając kary Komisja Ligi, miała ograniczony katalog kar dyscyplinarnych w porównaniu do katalogu kar organizacyjnych i dyscyplinarnych, którym dysponują organy PZPN"
Jakie kary otrzymali uczestnicy?
Adrian Siemieniec został zdyskwalifikowany na sześć najbliższych meczów Jagiellonii Białystok. Otrzymał także dwuletni zakaz udziału w zawodach Ekstraklasy w zawieszeniu na trzy lata oraz 100 tysięcy złotych grzywny. Uznano, że szkoleniowiec naruszył zasady etyki i fair play wynikające z Konwencji Trenerskiej.
Sędzia asystent Arkadiusz Kamil Wójcik został zdyskwalifikowany na dwa lata. Uznano to za naruszenie Konwencji Sędziowskiej, w związku z utrzymywaniem kontaktów z przedstawicielem klubu. Sędzia główny Paweł Raczkowski zapłaci 50 tysięcy złotych za poinformowanie o zajściu dopiero ponad miesiąc po meczu.
"Brak natychmiastowej informacji bezpowrotnie niweczy bowiem cel tego przepisu. Obowiązek powiadomienia ma z reguły na celu umożliwienie przewodniczącemu Kolegium Sędziów PZPN podjęcia odpowiednich działań zarządczych, organizacyjnych lub prewencyjnych, a zwlekanie z przekazaniem informacji udaremnia ten cel"
Jagiellonia Białystok broni trenera
Komisja Ligi podkreśliła, że sytuacja nie nosiła znamion korupcji. Klub Jagiellonia Białystok opublikował oświadczenie, w którym zwrócił uwagę, że postępowania przed Komisją Ligi oraz Komisją Dyscyplinarną PZPN nie potwierdziły wpływu zachowania trenera na wynik meczu ani korupcji. Zapowiedziano analizę uzasadnienia decyzji pod kątem dalszych kroków.
Tło sprawy wiąże się także z ambicjami Arkadiusza Kamila Wójcika o objęcie stanowiska szefa Kolegium Sędziów PZPN w ubiegłym roku. Na tę funkcję wybrano Marcina Szulca, a Wójcik w lipcu zgłosił sprawę mobbingu i zniesławienia do prokuratury. Oskarżenia skierował w stronę nowych władz Kolegium.
"Zarząd, sztab szkoleniowy, zawodnicy oraz cała społeczność Jagiellonii Białystok niezmiennie deklarują pełne zaufanie i wsparcie dla trenera Adriana Siemieńca"