Iga Świątek z awansem w Indian Wells. Polska tenisistka zdradza powody nagłego kryzysu na korcie

2026-03-08 9:06

Iga Świątek wygrała 6:0, 7:6(2) z Kaylą Day i zameldowała się w trzeciej rundzie prestiżowego turnieju w Indian Wells. Polska tenisistka zanotowała jednak poważny przestój w drugiej partii, przegrywając w pewnym momencie aż 1:5. Wytłumaczyła powody swojej słabszej dyspozycji i opowiedziała o przygotowaniach do starcia z Marią Sakkari, która niedawno pokonała ją podczas zawodów w Dausze.

Iga Świątek

i

Autor: Aaron Favila/ Associated Press

Iga Świątek analizuje trudne chwile w meczu z Kaylą Day

  • Iga Świątek pokonała Kaylę Day na kortach w Indian Wells, choć otwarcie przyznała się do utraty koncentracji.
  • Raszynianka zdołała jednak opanować nerwy w decydującym momencie, ostatecznie zamykając mecz.
  • Kolejnym wyzwaniem dla Polki będzie bezpośredni pojedynek z Marią Sakkari, więc jest okazja do rewanżu za niedawną porażkę w innym turnieju.

Iga Świątek po zwycięstwie nad amerykańską zawodniczką Kaylą Day nie ukrywała, że w drugiej partii reagowała z bardzo dużym opóźnieniem. Nasza reprezentantka zdołała jednak odrobić  straty od stanu 1:5, wychodząc ostatecznie na prowadzenie 6:5 i zamykając całe spotkanie w emocjonującym tie-breaku.

„Myślę, że nieco odpłynęłam na kilka gemów i przez to nieco się spięłam. Na pewno musiałam wrócić do gry z pierwszego seta. Czuję, że zrobiłam to całkiem dobrze. Końcówka drugiego seta wyglądała zupełnie inaczej. Grałam z dużo większą rotacją, pewnością siebie i dlatego mogłam wygrać te kolejne gemy i wrócić do meczu - opisała swoje problemy w drugim secie Iga Świątek. - Myślę, że w drugim secie moje reakcje były dość wolne, dlatego to się stało. Wróciłam, bo wiedziałam, że mam grę, którą pokazałam w pierwszym secie i że mogę ją wykorzystać, być intensywna, ale bardziej precyzyjna w pracy nóg i wywierać presję na przeciwniczce. Pierwszy set pokazał mi dokładnie, jak grać, ale po prostu na początku drugiego tego nie robiłam, więc wiedziałam, że mogę do tego wrócić i odwrócić sytuację. Myślę, że to naprawdę mi dzisiaj pomogło.”

Turniej w Indian Wells. Iga Świątek gotowa na rewanż z Marią Sakkari

W następnej fazie amerykańskich zawodów Raszynianka skrzyżuje rakiety z Marią Sakkari, która wcześniej pewnie wyeliminowała Austriaczkę Lilli Tagger, triumfując 7:5, 6:0. Niespełna miesiąc temu polska tenisistka musiała uznać wyższość świetnie dysponowanej Greczynki, ulegając jej 6:2, 4:6, 5:7 w trakcie zaciętych, ćwierćfinałowych zmagań na kortach w Dausze.

„Myślę, że w Dausze było dla mnie dość oczywiste, dlaczego przegrałam. I od razu po zejściu z kortu wiedziałam, co poprawić. Technicznie nie przygotowywałam się na niektóre zagrania tak, jak powinnam. Jak wróciliśmy do domu, naprawdę mocno trenowałam. Grałam też wiele dłuższych wymian, żeby nie tracić cierpliwości w ich trakcie i naprawdę móc walczyć, bo przeciwko Marii trzeba być gotowym na fizyczny mecz. Chcę naprawdę wykorzystać te treningi w meczu i to zmienić, być w tym lepsza, więc zobaczymy, jak pójdzie - analizowała Iga Świątek”

Iga Świątek zdradza swoje nietypowe hobby

Reprezentantka Polski wyjawiła również dziennikarzom swój sprawdzony sposób na wyciszenie organizmu i regenerację pomiędzy kolejnymi spotkaniami. Tenisistka najchętniej relaksuje się przed ekranem, z pasją śledząc kultowe produkcje filmowe z lat dziewięćdziesiątych.

„Oglądam klasyki z lat 90. Są super miłe. „Wichry namiętności” i „Angielski pacjent”. Intensywne filmy, ale uwielbiam je. Zawsze czułam, że muszę jakoś nadrobić wiedzę o filmach w moim życiu, bo dużo wiem o książkach, serialach, a o filmach to nie bardzo. Nadal się uczę (...). Praktycznie wszystkie to albo nominowane do Oscara, albo nagrodzone Oscarem. Ciężko wybrać. Ale i tak płaczę przy każdym - wyjawiła Iga Świątek.”

QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 35
Trenerem Igi Świątek jest obecnie...
Iga Świątek o szalonej końcówce sezonu i przygotowaniach do kolejnego | Super Tenis