Szokujący wynik dla Wisły Płock
Adam Majewski nie krył rozczarowania po wysokiej przegranej swojej drużyny z GKS Katowice. Wisła Płock uległa na wyjeździe aż 0:5 w spotkaniu 5. kolejki Ekstraklasy. Szkoleniowiec przyznał, że jego zdaniem wynik jest zbyt wysoki w stosunku do tego, co działo się na boisku.
Majewski podkreślił, że do momentu utraty pierwszej bramki jego podopieczni mieli przewagę i prowadzili grę. Zabrakło im jednak jakości w wykończeniu akcji, podczas gdy gospodarze byli niezwykle skuteczni.
"Zwycięstwo GKS jest za wysokie, patrząc z mojej perspektywy. Do momentu straconej pierwszej – trzeba przyznać pięknej – bramki, prowadziliśmy grę, mieliśmy przewagę, stwarzaliśmy zagrożenie. Oddaliśmy dziś dużo strzałów, mieliśmy piłkę, ale w tej najważniejszej statystyce GKS nas wypunktował, bo był skuteczny. Nam zabrakło jakości przed bramką, bo sytuacje mieliśmy" - dodał Majewski.
Spokój i radość w GKS Katowice
Zupełnie inne nastroje panowały w obozie gospodarzy. Trener GKS Katowice, Rafał Górak, wyraził radość z wysokiego zwycięstwa, ale zaznaczył, że spotkanie z Wisłą Płock nie należało do łatwych. Zwrócił uwagę na konieczność zachowania chłodnej głowy i dalszej pracy.
Dla GKS Katowice był to pierwszy mecz w obecnym sezonie Ekstraklasy bez straconego gola. Wynik spotkania ustalił 19-letni wychowanek klubu, Jakub Kokosiński, który zdobył bramkę krótko po pojawieniu się na murawie. Trener Górak pochwalił młodego napastnika za cierpliwość i pracowitość.
"Czekaliśmy na to czyste konto. Gdybyśmy stracili gola, trochę złości by było. Jakubowi gratuluję. To chłopak, który trafił do naszej drużyny U-7. Jest cierpliwy, bardzo pracowity i szalenie skromny. „Gieksiarz” z krwi i kości" - zakończył Górak.