Gezet Stal Gorzów pokonuje mistrza Polski. Remis w dwumeczu bez bonusa

W niedzielnym meczu ekstraligi żużlowej Gezet Stal Gorzów sprawiła niespodziankę, wygrywając z mistrzem Polski, Pres Grupą Deweloperską Toruń 52:38. Taki sam wynik w pierwszym spotkaniu sprawił, że ekstraliga żużlowa nie przyznała punktu bonusowego żadnej z drużyn.

Żużlowiec w trakcie wyścigu na torze. O meczu Stali Gorzów z Pres Grupą Toruń przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Motocyklista żużlowy pokonuje zakręt na piaszczystym torze, wzbijając chmurę pyłu spod tylnego koła.

Gezet Stal Gorzów z szansami na niespodziankę

Faworytem niedzielnego spotkania byli mistrzowie Polski z Torunia. Niezależnie od wyniku kończyli oni fazę zasadniczą na drugiej pozycji. Gezet Stal Gorzów natomiast walczyła o piąte miejsce. Aby to osiągnąć, musiała wygrać mecz i zdobyć punkt bonusowy. Cel był trudny do osiągnięcia, ale gospodarze z Gorzowa prawie go zrealizowali.

W pierwszym wyścigu triumfowali goście 4:2, dzięki świetnej jeździe Noricka Bloedorna. Bieg juniorski został przerwany po upadku Antoniego Kawczyńskiego, ale w powtórce Stal wygrała 4:2. Po czwartym biegu gospodarze objęli prowadzenie 13:11.

Walka o bonus w wyścigach nominowanych

Piąty bieg przyniósł sporo emocji. Po upadku na drugim łuku, wykluczony został debiutujący w Stali Charles Wright. W powtórce osamotniony Mathias Pollestad zapewnił drużynie remis 3:3. Od siódmego wyścigu, wygranego 5:1, przewaga Gorzowa zaczęła rosnąć. Drugą część meczu gospodarze otworzyli mocnym akcentem - Anders Thomsen i Oskar Paluch pokonali Bloedorna i Mikkela Michelsena 5:1.

Po trzynastu wyścigach Stal prowadziła 47:31, gwarantując sobie zwycięstwo meczowe. Wynik dwumeczu brzmiał wtedy 85:83, dając cień szansy na punkt bonusowy dla Gorzowian. Niestety pierwszy bieg nominowany wygrała para Michelsen i Patryk Dudek w stosunku 5:1, zabierając tym samym Stali cenne 'oczko'. W ostatnim wyścigu Stal wygrała 4:2, ustalając wynik meczu na 52:38, co skutkowało remisem w dwumeczu (90:90).

"W meczu było 47:31, a więc Stal już go wygrała, do tego w dwumeczu prowadziła 85:83 i w tym momencie punkt bonusowy był po jej stronie."

Rolki