Gezet Stal Gorzów z szansami na niespodziankę
Faworytem niedzielnego spotkania byli mistrzowie Polski z Torunia. Niezależnie od wyniku kończyli oni fazę zasadniczą na drugiej pozycji. Gezet Stal Gorzów natomiast walczyła o piąte miejsce. Aby to osiągnąć, musiała wygrać mecz i zdobyć punkt bonusowy. Cel był trudny do osiągnięcia, ale gospodarze z Gorzowa prawie go zrealizowali.
W pierwszym wyścigu triumfowali goście 4:2, dzięki świetnej jeździe Noricka Bloedorna. Bieg juniorski został przerwany po upadku Antoniego Kawczyńskiego, ale w powtórce Stal wygrała 4:2. Po czwartym biegu gospodarze objęli prowadzenie 13:11.
Walka o bonus w wyścigach nominowanych
Piąty bieg przyniósł sporo emocji. Po upadku na drugim łuku, wykluczony został debiutujący w Stali Charles Wright. W powtórce osamotniony Mathias Pollestad zapewnił drużynie remis 3:3. Od siódmego wyścigu, wygranego 5:1, przewaga Gorzowa zaczęła rosnąć. Drugą część meczu gospodarze otworzyli mocnym akcentem - Anders Thomsen i Oskar Paluch pokonali Bloedorna i Mikkela Michelsena 5:1.
Po trzynastu wyścigach Stal prowadziła 47:31, gwarantując sobie zwycięstwo meczowe. Wynik dwumeczu brzmiał wtedy 85:83, dając cień szansy na punkt bonusowy dla Gorzowian. Niestety pierwszy bieg nominowany wygrała para Michelsen i Patryk Dudek w stosunku 5:1, zabierając tym samym Stali cenne 'oczko'. W ostatnim wyścigu Stal wygrała 4:2, ustalając wynik meczu na 52:38, co skutkowało remisem w dwumeczu (90:90).
"W meczu było 47:31, a więc Stal już go wygrała, do tego w dwumeczu prowadziła 85:83 i w tym momencie punkt bonusowy był po jej stronie."