Ostatnie miesiące to pasmo sukcesów dla Anastazji Kuś. Zaledwie 19-letnia sprinterka sięgnęła po najcenniejszy krążek w Eugene podczas młodzieżowego czempionatu globu na dystansie 400 metrów, w dodatku ustanowiła nowy rekord kraju w swojej grupie wiekowej wynoszący równe 51,06 s. Następnie zaprezentowała świetną formę podczas dorosłych mistrzostw Europy organizowanych w Birmingham. Córka byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej Marcina Kusia uchodzi za wielką nadzieję polskiego sportu, a jej wybitne predyspozycje oraz atrakcyjny wygląd nieustannie przyciągają zainteresowanie środowiska sportowego i mediów.
Ostatnio utalentowana zawodniczka pojawiła się w audycji Krzysztofa Stanowskiego "Ognisko u Stana" na internetowym Kanale Zero. W trakcie obszernego wywiadu ujawniła mało znany fakt ze swojej przeszłości, przyznając, że jej pierwszą wielką sportową pasją był tenis ziemny i to właśnie z tą dyscypliną wiązała swoją przyszłość.
- Na korcie spędzałam cały swój wolny czas. To było moje hobby, pasja. Dalej jest, ale nie w takim wymiarze, jak wtedy - wyjawiła Anastazja Kuś. - Zawsze chciałam być tenisistką. Gdy miałam 7 lat, pierwszy raz poszłam na kort. Poruszanie się po nim było jedną z moich najmocniejszych stron. A czego zabrakło? Myślę, że ogrania. U mnie w Olsztynie nie było grupy treningowej, w której mogłabym grać z dziewczynami na równym poziomie. Przez to wszystko się wykruszyło i przeszłam na lekkoatletykę - dodała.
W dalszej części rozmowy temat zszedł na byłą liderkę światowego rankingu WTA. Polska sprinterka wyznała, że Iga Świątek od lat pozostaje dla niej niedoścignionym wzorem oraz ogromną inspiracją do działania. Młoda lekkoatletka zaznaczyła również, że dostrzega mnóstwo wspólnych cech charakteru między nią a słynną tenisistką, i nie ukrywała, że bezpośrednie spotkanie z utytułowaną raszynianką jest w tym momencie jednym z jej największych marzeń.
- Bardzo chciałabym poznać Igę, bo jestem jej wielką fanką. Widzę w nas dużo podobieństw. Wydaje mi się, że obie jesteśmy dosyć wycofane, ciche i na swój sposób inne niż wszyscy. Myślę, że przez to dużo osób nas hejtuje. Zachowujemy się inaczej niż osoby w naszym wieku. Iga od zawsze była moim autorytetem - wyznała Anastazja Kuś.