Pentagon zamawia więcej niszczycieli bunkrów. Magazyny opustoszały po ataku na Iran

2026-02-16 12:09

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) zleciły koncernowi Boeing produkcję nowej partii bomb bunkrowych GBU-57. Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem czerwcowej operacji „Midnight Hammer” z 2025 roku, w której amerykańskie lotnictwo zużyło część arsenału, atakując irańskie instalacje nuklearne. Kontrakt wart ponad 100 milionów dolarów ma błyskawicznie przywrócić gotowość bojową mocarstwa.

  • Siły Powietrzne USA podpisały z Boeingiem kontrakt na dostawę bomb GBU-57 Massive Ordnance Penetrator, co jest reakcją na zużycie zapasów podczas czerwcowych nalotów na Iran w ramach operacji "Midnight Hammer".
  • Warta ponad 100 milionów dolarów umowa ma na celu pilne uzupełnienie arsenału Air Force Global Strike Command, a pierwsze dostawy przewidziano na styczeń 2028 roku.
  • Podczas ataku z 22 czerwca 2025 roku bombowce B-2 Spirit zrzuciły 14 niszczycieli bunkrów na irańskie ośrodki jądrowe w Fordo, Natanz i Isfahanie.
  • Trwają prace nad następcą GBU-57 – lżejszą i skuteczniejszą bombą Next Generation Penetrator, którą projektuje firma Applied Research Associates.

Amerykańskie dowództwo zdecydowało się na tryb zamówienia „z wyłącznego źródła”, argumentując to brakiem alternatywy na rynku. W oficjalnych dokumentach zaznaczono, że Boeing jest jedynym podmiotem zdolnym wyprodukować bomby GBU-57 MOP, a szukanie innego wykonawcy drastycznie opóźniłoby dostawy, osłabiając potencjał bojowy USA. Priorytetem jest natychmiastowe uzupełnienie stanów magazynowych Air Force Global Strike Command, aby utrzymać zdolność do reagowania na globalne zagrożenia.

„Działanie to jest niezbędne, aby przywrócić gotowość operacyjną (...) i zapewnić, że Air Force Global Strike Command (AFGSC) będzie dysponować zasobami niezbędnymi do wspierania strategicznych planów działań wojennych na wypadek sytuacji nadzwyczajnych dla wszystkich Combatant Commands (COCOM)” – czytamy w dokumencie.

Pośpiech Pentagonu jest bezpośrednim pokłosiem operacji „Midnight Hammer”, przeprowadzonej w połowie 2025 roku. Jak wynika z częściowo upublicznionych raportów rządowych, podczas nalotów zużyto czternaście bomb. USAF już w sierpniu sygnalizowały konieczność przesunięć budżetowych na zakup nowego uzbrojenia. Lista zakupów nie kończy się na niszczycielach bunkrów w sierpniu USAF zwracał uwagę, że fundusze są potrzebne również na uzupełnienie zapasów mniejszych bomb GBU-39 oraz rakiet kierowanych AGR-20F Falco.

Miliony dolarów na stole

Choć dokładna kwota transakcji pozostaje niejawna, dostępne dane sugerują, że wartość umowy z pewnością przekroczy próg 100 milionów dolarów. W ramach zamówienia wojsko otrzyma kompletne zestawy amunicji w konfiguracji bojowej oraz oddzielne systemy sterowania montowane w ogonowej części pocisku. Pierwsze egzemplarze mają trafić do baz w styczniu 2028 roku. Ten ruch potwierdza, że zdolność do niszczenia silnie fortyfikowanych obiektów pozostaje fundamentem amerykańskiej doktryny odstraszania.

Lżejszy następca kolosa

Równolegle trwają prace nad przyszłością tej klasy uzbrojenia. We wrześniu ubiegłego roku firma Applied Research Associates z Nowego Meksyku otrzymała zlecenie na opracowanie prototypu bomby nowej generacji, mającej zastąpić obecne MOP-y. W projekt zaangażowany jest także Boeing, odpowiadający za systemy naprowadzania. Nowa konstrukcja ma być znacznie lżejsza od poprzedniczki, ważąc niespełna 10 ton, co drastycznie poprawi logistykę i możliwości transportowe.

Inżynierowie skupiają się na stworzeniu broni skutecznej w środowisku silnych zakłóceń sygnału GPS, zdolnej do penetracji głęboko ukrytych laboratoriów i tuneli. Harmonogram jest napięty: wykonawca ma dostarczyć pierwsze prototypy w ciągu niespełna dwóch lat. 

Nocny młot uderzył w irański atom

Przeprowadzona 22 czerwca 2025 roku operacja o kryptonimie „Midnight Hammer” była debiutem bojowym bomb GBU-57. W skoordynowanym ataku na irańskie ośrodki w Fordo, Natanz i Isfahanie udział wzięło siedem strategicznych bombowców B-2 Spirit, operujących z bazy Whiteman w stanie Missouri. Uderzenie miało charakter chirurgiczny i całkowicie zaskoczyło irańską obronę przeciwlotniczą.

Misja trwała kilkadziesiąt godzin, a bombowce zrzuciły łącznie czternaście ładunków penetrujących na podziemne kompleksy. Działania "duchów" były osłaniane przez myśliwce F-22 i F-35 oraz wspierane ostrzałem pociskami manewrującymi Tomahawk. Głównym celem operacji była neutralizacja kluczowych elementów irańskiego programu jądrowego.

Broń do zadań specjalnych

GBU-57 Massive Ordnance Penetrator to obecnie najpotężniejsza konwencjonalna bomba w amerykańskim arsenale. Ten ważący blisko 14 ton kolos, wypełniony ponad dwiema tonami materiału wybuchowego, został zaprojektowany do jednego celu: niszczenia bunkrów ukrytych głęboko pod ziemią. Jej konstrukcja pozwala na przebicie się przez 60 metrów zbrojonego betonu zanim nastąpi detonacja.

Dzięki zaawansowanym systemom naprowadzania, broń ta trafia w cel z kilkumetrową dokładnością. Obecnie jedynym samolotem zdolnym udźwignąć ten ciężar jest trudnowykrywalny bombowiec B-2 Spirit. Amerykanie planują jednak, że w niedalekiej przyszłości rolę nosicieli tych niszczycielskich ładunków przejmą również nowoczesne bombowce B-21 Raider, które są sukcesywnie wprowadzane do służby.

Gen. Komornicki: III Wojna Światowa już trwa
Portal Obronny SE Google News