Lech Wałęsa ostro o polityce USA. W Waszyngtonie pytał o wsparcie dla Ukrainy

Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych Lech Wałęsa wygłosił bezkompromisowe przemówienie. Na forum George Washington University historyczny przywódca „Solidarności” surowo zrecenzował obecny kurs amerykańskich władz względem wojny za naszą wschodnią granicą. Polski noblista wypomniał gospodarzom dawne deklaracje i postawił otwarte pytanie o to, czy Waszyngton nadal przewodzi wolnemu światu.

Lech Wałęsa w żółtych okularach przemawia za mównicą. O jego apelu do USA w sprawie Ukrainy przeczytasz w Eska.
Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Obecny kierunek polityki Waszyngtonu budzi u Lecha Wałęsy głęboki niepokój oraz dezorientację, a były prezydent zarzuca Stanom Zjednoczonym utratę tradycyjnej pozycji światowego lidera. Polski polityk przywołał zapisy Memorandum Budapesztańskiego z 1994 roku, punktując Amerykanów za łamanie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy poprzez blokowanie wsparcia wojskowego. Noblista wezwał mocarstwo do ponownego przejęcia globalnych sterów, co należy rozpocząć od ocalenia Kijowa, gdyż historia surowo rozliczy obecną bierność wobec rosyjskiego imperializmu.

W trakcie wizyty za oceanem Lech Wałęsa kolejny raz pokazał, że potrafi mówić gospodarzom trudną prawdę prosto w oczy. We wtorek w Waszyngtonie były polski prezydent spotkał się z wykładowcami oraz studentami, rezygnując z dyplomatycznej kurtuazji na rzecz stanowczego apelu. Polityk otwarcie przyznał, że aktualne wydarzenia na amerykańskiej scenie politycznej wprawiają go w zakłopotanie.

- Pomóżcie mi zrozumieć, co się dzieje w waszym kraju. Zawsze przewodziliście światu, a dziś nie wiemy, po której stronie stoją Stany Zjednoczone - mówił Lech Wałęsa, przemawiając na George Washington University.

Sonda
Czy Lech Wałęsa był dobrym prezydentem Polski?

Lech Wałęsa przypomina USA o Memorandum Budapesztańskim i Ukrainie

Osią przemówienia Lecha Wałęsy były dawne zobowiązania Stanów Zjednoczonych oraz kwestia ukraińskiego bezpieczeństwa. Legendarny przywódca „Solidarności” przywołał zawarte w 1994 roku Memorandum Budapesztańskie. Na mocy tego porozumienia władze w Kijowie oddały potężny arsenał jądrowy w zamian za gwarancje nienaruszalności granic, pod którymi swój podpis złożył między innymi Waszyngton.

Według byłego prezydenta obecne niezdecydowanie amerykańskich władz oraz wewnętrzne kłótnie polityczne hamujące dostawy broni uderzają w tamte obietnice.

- Daliście gwarancje, kiedy Ukraina oddawała broń atomową Sowietom. A dzisiaj Ukraina jest mordowana: dzieci, kobiety... Potrzeba jest wspólnego działania, by uratować ten kraj - apelował Lech Wałęsa.

Lech Wałęsa wzywa Stany Zjednoczone do ratowania Ukrainy

Polski noblista zastrzegł, że unika wtrącania się w wewnętrzne spory Amerykanów, jednak jako bojownik o wolność nie zamierza milczeć w sytuacji, gdy globalny przywódca słabnie. Zwrócił uwagę, że państwa sojusznicze z Europy Środkowo-Wschodniej z wielką obawą obserwują wydarzenia w USA.

- Mnie nie wolno mieszać się w wasze sprawy. A więc tylko proszę was: weźcie się za przywództwo świata! Odzyskajcie to przywództwo, ale zacznijcie od ratowania takiego kraju jak Ukraina - powiedział były prezydent Polski.

Na koniec swojego wystąpienia były prezydent przestrzegł, że przyszłe podręczniki historii bezwzględnie ocenią dzisiejszą pasywność wobec imperialnych zapędów Rosji. W jego ocenie brak stanowczych działań ze strony Zachodu będzie błędem, którego kolejne pokolenia nie wybaczą.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Lech Wałęsa:

Prof. Rychard UJAWNIA ws. Nawrockiego: „Sprawa o SUTENERSTWO to dla niego DŁUGOFALOWE KŁOPOTY!”

ROLKI