Joanna Senyszyn bezlitośnie o Czarzastym i ambasadorze USA: "Trafiło swój na swego"

2026-02-06 12:07

Decyzja ambasadora USA o natychmiastowym zerwaniu stosunków dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu wywołała szeroką debatę w środowisku politycznym. W rozmowie z „Super Expressem” Joanna Senyszyn ocenia, że konflikt ma przede wszystkim charakter wizerunkowy i służy budowaniu politycznego przekazu. Jej zdaniem zarówno działania Włodzimierz Czarzasty, jak i reakcja ambasadora Tom Rose odbiegają od standardów klasycznej dyplomacji. W tle pozostaje krytyka pod adresem Donald Trump oraz krajowy kontekst walki o poparcie wyborców.

Czarzasty, Senyszyn

i

Autor: Radzik Tomasz / Super Express; Paweł Dąbrowski / Super Express
  • Prof. Joanna Senyszyn ostro komentuje konflikt między Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem USA, nazywając go „marketingową zagrywką”.
  • Senyszyn uważa, że Czarzasty celowo wszedł w konflikt, aby poprawić notowania partii, a reakcja ambasadora USA jest nieprofesjonalna.
  • Czy to prawdziwy kryzys dyplomatyczny, czy tylko polityczny spektakl bez realnych konsekwencji? Poznaj całą analizę!

„To element strategii wizerunkowej”

Zdaniem prof. Joanny Senyszyn wypowiedzi marszałka Sejmu nie były przypadkowe i wpisywały się w szerszą logikę politycznej komunikacji.

„No to jest marketingowe zagranie, bo liczy na to, że ponieważ większość Polaków jest oburzona na Trumpa, to że to jakoś uratuje notowanie jego partii. To jest próba ratowania poparcia i grania na emocjach wyborców” — ocenia w rozmowie z „SE”.

Jak podkreśla, sprzeciw wobec Donalda Trumpa jest w Polsce społecznie nośny.

„Ja od początku uważałam, że to jest zagrywka marketingowa Czarzastego, który chce ratować notowania swojej partii, bo bycie przeciwko Trumpowi po prostu podbija poparcie” — dodaje.

Wątpliwości wokół decyzji ambasadora

Profesor krytycznie odnosi się także do reakcji strony amerykańskiej.

„Reakcja ambasadora dowodzi braku jego profesjonalizmu i raczej wzbudza we mnie śmiech, bo co to właściwie znaczy: zrywa stosunki z marszałkiem Sejmu? A do tej pory miał jakieś?” — mówi.

Jej zdaniem w praktyce relacje miały charakter bardzo ograniczony. 

Brak koordynacji z MSZ

Profesor zwraca uwagę, że marszałek Sejmu, jako jedna z kluczowych osób w państwie, powinien zachować szczególną powściągliwość.

 „On wypowiedział się jako marszałek. W związku z tym powinna to być wypowiedź dyplomatyczna, najlepiej konsultowana z ministrem spraw zagranicznych” — podkreśla. Przywołała następnie słowa szefa MSZ, mówiąc: „tutaj minister Sikorski właśnie powiedział, że żebyśmy poparli, jeżeli zakończyłby wojnę rosyjsko-ukraińską”

Przypomina też klasyczną zasadę dyplomacji:

„Jeżeli dyplomata mówi ‘tak’, to znaczy ‘być może’. Jeżeli mówi ‘być może’, to znaczy ‘nie’. A jeżeli mówi ‘nie’, to nie jest dyplomatą. Okazało się, że marszałek z dyplomacją nie ma nic wspólnego. Pod tym względem świetnie pasuje do ambasadora amerykańskiego, bo ten też z dyplomacją nie ma nic wspólnego" - stwierdza.

„Trafił swój na swego” - podsumowuje Senyszyn.

W tle sporu — prośba o poparcie dla nominacji Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla

Do eskalacji konfliktu doszło w związku z oficjalną korespondencją, która trafiła do Sejmu RP, zawierającą prośbę o poparcie starań o przyznanie Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Inicjatywa wyszła od przewodniczącego Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, Mike’a Johnsona, oraz przewodniczącego Knesetu Izraela, Amira Ohanę  i została skierowana do liderów parlamentów w wielu krajach, również w Polsce.

Czarnek o Czarzastym: „Naraża Polskę na skrajne niebezpieczeństwo”. Ostre słowa w cieniu relacji z USA

Marszałek Sejmu zareagował jednoznacznie na tę prośbę. Podczas konferencji prasowej Czarzasty ocenił, że Trump „nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla”, argumentując swoją decyzję szerszą oceną polityki międzynarodowej byłego prezydenta. W jego ocenie amerykańska polityka oparta na sile i podejściu transakcyjnym, zbyt często łamiąca zasadę prawa i uniwersalnych wartości, nie spełnia kryteriów, jakie powinny towarzyszyć wyróżnieniu pokojowemu.

Czarzasty zaznaczył także wówczas, że wpływ tej decyzji na relacje Polski z USA nie powinien być negatywny, podkreślając równocześnie, iż Polska i Stany Zjednoczone pozostają kluczowymi partnerami i że jego działania wynikają z przekonań dotyczących bezpieczeństwa oraz kształtu ładu międzynarodowego.

Reakcje: ambasador, premier i sam Czarzasty

Na te wypowiedzi odpowiedział Tom Rose, który na platformie społecznościowej X ogłosił, że Stany Zjednoczone „zrywają wszelkie kontakty, komunikację i relacje z marszałkiem Sejmu”, uzasadniając to „oburzającymi i nieuzasadnionymi obelgami” wobec Trumpa, w tym kontekście rzutującymi na bilateralne relacje sojusznicze.

Ostry ton ambasadora spotkał się z odpowiedzią ze strony polskiego rządu. Premier Donald Tusk napisał, że „sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać”, podkreślając znaczenie autonomii politycznej i debaty w demokratycznym państwie.

Sam marszałek Czarzasty, komentując reakcję ambasadora, potwierdził, że pozostaje przy swoim stanowisku, tłumacząc je własnymi wartościami oraz troską o interes Polski. W mediach społecznościowych stwierdził, że „z ubolewaniem przyjmuje komunikat, ale nie zmieni swojej oceny w sprawach zasadniczych dla polskiego bezpieczeństwa i wartości”, oraz ponownie podkreślił jednocześnie swój szacunek dla partnerstwa z USA.

Poniżej galeria zdjęć: Joanna Senyszyn w czerwonych koralach

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 02 06
Sonda
Spór Czarzastego z USA. Kto ma rację?
Najsztub pyta
BRAUN I KOLEDZY FASZYŚCI. PROF. SADURA: POWINNIŚMY SIĘ BAĆ! | NAJSZTUB PYTA
Źródło: Joanna Senyszyn bezlitośnie o Czarzastym i ambasadorze USA: "Trafił swój na swego"