Niski stan Wisły. Czy grożą nam przerwy w dostawach prądu?

Pomimo alarmująco niskiego stanu wody w Wiśle, minister energii Miłosz Motyka uspokaja: nie będzie przerw w dostawach prądu. Susza hydrologiczna dotyka jednak coraz więcej regionów, a sytuacja w Europie jest równie niepokojąca.

Mężczyzna idzie po wyschniętym, popękanym korycie rzeki. W tle elektrownia. O skutkach suszy przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w kamizelce odblaskowej idzie po spękanym dnie wyschniętej rzeki. W tle widać elektrownię.

Sytuacja energetyczna kraju

Minister energii Miłosz Motyka potwierdził w poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, że obecny niski stan wód nie zagraża ciągłości dostaw energii elektrycznej w Polsce. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazał, że na stacji Warszawa-Bulwary odnotowano zaledwie 103 cm wody. Zjawisko to wpisuje się w ogólnopolski trend suszy hydrologicznej, przed którą wydano już wiele ostrzeżeń.

Obecnie w całej Polsce obowiązuje 78 alertów dotyczących suszy hydrologicznej. Obejmują one między innymi środkowy odcinek Wisły w województwie mazowieckim. Choć sytuacja jest trudna, system energetyczny radzi sobie z wyzwaniem.

- Nie prognozujemy żadnych przerw, nie prognozujemy ograniczenia dostaw, nie prognozujemy włączania tak zwanych stopni zasilenia, które w praktyce doprowadziłyby do takich ograniczeń - zadeklarował w radiowej „Jedynce” minister Motyka, pytany czy grożą nam przerwy w dostawach prądu ze względu na niski stan Wisły.

- W Polsce z tą trudną sytuacją bardzo dobrze radzą sobie energetycy. W innych państwach Europy - musi radzić sobie cała gospodarka, muszą radzić sobie także przedsiębiorcy, muszą radzić sobie przedstawiciele administracji. To pokazuje, że nasz system jest zdywersyfikowany, ale też dobrze zarządzany. Tych ryzyk, które są obiektywne, wynikające czy to z fizyki, czy z czynników środowiskowych, nie bagatelizujemy, ale nimi zarządzamy - mówił szef resortu energii.

Jak susza wpływa na Europę?

Brak opadów i utrzymujące się od dłuższego czasu upały mają swoje odzwierciedlenie w stanie rzek w całej Europie. Wysokie temperatury i deficyt deszczu sprawiają, że europejskie gospodarki zmagają się z problemami w produkcji energii. Na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii i Serbii niski stan Dunaju znacząco zakłócił pracę elektrowni. Problemy te uwidaczniają skalę wyzwań stojących przed europejskim sektorem energetycznym.

Podobna sytuacja ma miejsce w Niemczech, gdzie niski poziom wody w Renie grozi paraliżem transportu rzecznego. Federalne Stowarzyszenie Żeglugi Śródlądowej ostrzegło w bieżącym tygodniu o możliwym wstrzymaniu ruchu towarowego niedaleko miasta Kaub. W Polsce, według danych z soboty, na 30 stacjach hydrologicznych woda spadła poniżej minimum, a na ponad 450 zanotowano przepływ niższy od średniego niskiego, co oznacza nasilenie się suszy.