Tegoroczne matury rozpoczęły się od niepokojącego incydentu. W trakcie egzaminu z języka polskiego w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia fragmentów arkusza maturalnego. Sprawa wywołała falę komentarzy i postawiła pytania o przestrzeganie zasad obowiązujących podczas egzaminów. Centralna Komisja Egzaminacyjna analizuje sytuację i zapowiada zdecydowane działania, jeśli potwierdzi się złamanie przepisów.
Czytaj: Matura polski 2026 - ODPOWIEDZI i gotowe rozwiązania arkuszy CKE! [4.05.2026]
Telefon przy sobie? CKE jasno ostrzega: konsekwencje będą surowe
W związku z tym CKE przypomina o jednej z najważniejszych zasad obowiązujących wszystkich maturzystów – na salę egzaminacyjną nie wolno wnosić żadnych urządzeń telekomunikacyjnych. Zakaz dotyczy nie tylko telefonów komórkowych, ale także smartwatchy, słuchawek, tabletów czy innych urządzeń umożliwiających komunikację lub zapis obrazu. Co istotne, nie ma znaczenia, czy sprzęt jest używany. Sam fakt posiadania takiego urządzenia podczas egzaminu może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Pragnę przypomnieć, że wniesienie na salę egzaminacyjną jakiegokolwiek urządzenia telekomunikacyjnego lub korzystanie z takiego urządzenia na sali egzaminacyjnej skutkuje unieważnieniem egzaminu maturalnego z danego przedmiotu. Unieważnienie danemu zdającemu egzaminu z przedmiotu obowiązkowego lub jedynego przedmiotu dodatkowego oznacza niezdanie egzaminu i brak możliwości przystąpienia do egzaminu w sesji poprawkowej przez tego zdającego. Maturzysta może przekazać informację o treści zadań egzaminacyjnych po wyjściu z sali egzaminacyjnej po zakończeniu egzaminu, jednak wykonywanie zdjęć arkusza podczas egzaminu na sali stanowi złamanie przepisów prawa określonych w ustawie o systemie oświaty – przekazuje w komentarzu CKE.
To oznacza, że maturzysta, któremu unieważniono egzamin z przedmiotu obowiązkowego – takiego jak język polski, matematyka czy język obcy – automatycznie nie zdaje matury i traci możliwość podejścia do egzaminu poprawkowego jeszcze w tym samym roku. Kolejną szansę otrzymuje dopiero za rok. Dla wielu młodych ludzi oznacza to opóźnienie planów związanych ze studiami, rekrutacją na uczelnie czy rozpoczęciem wymarzonej ścieżki zawodowej.
Warto pamiętać, że problemem może być nawet zwykłe roztargnienie. Telefon pozostawiony w kieszeni kurtki, smartwatch na nadgarstku czy słuchawki schowane w plecaku – każdy z tych przypadków może zostać potraktowany jako naruszenie zasad egzaminacyjnych.
Dlatego przed wejściem na salę egzaminacyjną warto dokładnie sprawdzić swoje rzeczy osobiste i upewnić się, że nie ma przy sobie żadnych urządzeń elektronicznych. Najbezpieczniej zostawić je w domu lub wyłączyć i oddać w miejsce wskazane przez szkołę. Jeden nieprzemyślany moment może kosztować znacznie więcej niż tylko utratę telefonu na kilka godzin – może kosztować cały rok.