Jak policja namierzyła złodziei aut w Gdańsku?
Sprawa miała swój początek po zgłoszeniu kradzieży pojazdu, do której doszło kilka dni wcześniej na terenie miasta. Skuteczne działania operacyjne policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku pozwoliły szybko wpaść na trop sprawców. Kryminalni, analizując ślady i zbierając informacje, wytypowali posesję, na której mógł znajdować się poszukiwany samochód. Precyzyjne ustalenia pozwoliły na zaplanowanie i przeprowadzenie skutecznej akcji przeciwko złodziejom samochodowym.
Zaskakujący nalot na posesję. Dwóch gdańszczan w rękach policji
W środę, 13 maja, funkcjonariusze pojawili się pod wytypowanym adresem. Podczas przeszukania posesji ich uwagę zwróciła laweta, którą śledczy łączyli ze sprawą, oraz niedawno skradziony samochód. Na miejscu natychmiast **zatrzymano dwóch mieszkańców Gdańska**, mężczyzn w wieku 52 i 56 lat, podejrzewanych o udział w przestępczym procederze. Zaskoczeni mężczyźni nie mieli szans na ucieczkę ani zatarcie śladów swojej nielegalnej działalności.
Dziunia samochodowa zlikwidowana? Co znaleziono na miejscu?
Dalsze czynności na terenie posesji przyniosły kolejne odkrycia, które utwierdziły policjantów w przekonaniu, że trafili na tak zwaną dziuplę samochodową. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam inne pojazdy, które były już częściowo rozebrane na części. Ponadto w ręce śledczych wpadły liczne **tablice rejestracyjne pochodzące z kradzionych aut**, telefony komórkowe i inne przedmioty mogące stanowić dowód w sprawie. Całość zabezpieczonego mienia wskazuje na zorganizowany charakter działalności przestępczej.
Co grozi złodziejom samochodów? Mężczyźni usłyszeli zarzuty
Obaj zatrzymani mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnego aresztu, gdzie spędzili noc. Po zebraniu materiału dowodowego prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące kradzieży pojazdów. Zgodnie z polskim prawem, za tego typu przestępstwo grozi im surowa kara. Maksymalny wymiar kary, jaki może orzec sąd w tej sprawie, to **nawet 5 lat pozbawienia wolności**.
Źródło: Policja.pl