Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o Mona Lisie. Ten skromnych rozmiarów portret, uchwycony pędzlem Leonarda da Vinci, od pięciu stuleci przyciąga wzrok i wyobraźnię. Tłumy turystów ustawiają się w Luwrze, by choć przez chwilę poczuć bliskość tej enigmatycznej postaci. Ale kim była naprawdę kobieta z obrazu? I co sprawia, że jej uśmiech pozostaje tak nieuchwytny?
Historia obrazu: od Florencji po Luwr
Mona Lisa powstała w latach 1503–1506, choć niektórzy historycy sztuki twierdzą, że Leonardo mógł dopracowywać ją jeszcze kilka lat później. Portret przedstawia Lise Gherardini, żonę florenckiego kupca Francesco del Giocondo – stąd włoska nazwa obrazu: La Gioconda.
Obraz przez wieki wędrował z miejsca na miejsce. Leonardo zabrał go ze sobą do Francji, a później Mona Lisa była świadkiem dworskich intryg, rewolucji i wojennych zawirowań. Dziś można ją podziwiać w Luwrze w Paryżu, gdzie od lat przyciąga miliony odwiedzających. Mimo że wydaje się spokojna, jej historia jest pełna dramatów – porwań, kradzieży i burzliwych losów, które nadawały portretowi niezwykłą aurę.

i
Tajemnice, badania i kontrowersje
Mona Lisa fascynuje nie tylko ze względu na swój wygląd. Jej tajemniczy uśmiech stał się przedmiotem niezliczonych analiz, badań i spekulacji. Niektórzy eksperci twierdzą, że Leonardo zastosował wyjątkową technikę sfumato, by nadać twarzy głębię i nieuchwytność emocji. Inni szukają w oczach kobiety ukrytych przesłań, symboli lub wskazówek do zagadek z przeszłości.
Nie brakuje też teorii spiskowych i kontrowersji – od domniemanej ciąży Lisy po sugestie, że portret ukrywa drugą postać. Choć nauka wiele wyjaśniła, część tajemnicy Mona Lisy wciąż pozostaje nieodgadniona. Być może właśnie to sprawia, że obraz wciąż żyje w wyobraźni kolejnych pokoleń.

i
Mona Lisa w książce Natashy Solomons
Nowa powieść Ja, Mona Lisa Natashy Solomons daje obrazowi głos. To nietypowe, bo narratorką jest sama Mona Lisa, która opowiada o swoim życiu przez pięć wieków: od florenckiej pracowni Leonarda da Vinci, przez francuskie dwory w Fontainebleau i Wersalu, aż po XX wiek pełen wojen i zmian społecznych.
Książka łączy historię sztuki z osobistymi emocjami bohaterki. Mona Lisa komentuje romanse, intrygi, zdrady i władcze ambicje, które obserwowała z cienia, ale też przeżywa ból, samotność i tęsknotę. Solomons z lekkością i barwnością prowadzi czytelnika przez kolejne epoki, sprawiając, że historia ożywa jak nigdy wcześniej.

i
To opowieść o sztuce, ale przede wszystkim o człowieku – jego pragnieniach, słabościach i miłości. Autorka pokazuje, że obraz nie jest tylko martwym przedmiotem w muzeum. Mona Lisa mówi do nas, jeśli tylko chcemy jej słuchać – i dzięki tej książce jej głos staje się wyjątkowo wyraźny.
Mona Lisa pozostaje zagadką, ale dzięki Natashy Solomons możemy poznać jej historię z zupełnie nowej perspektywy. Portret, który od stuleci intryguje świat, wreszcie opowiada swoją własną opowieść – pełną emocji, pasji i dramatów. Dla miłośników sztuki i historii książka staje się mostem między faktem a wyobraźnią, między tajemnicą a głosem kobiety, która wciąż zachwyca świat.