Nowa formuła ma objąć uczniów klas IV–VIII szkół podstawowych (z wyłączeniem szkół dla dorosłych) i będzie realizowana w każdym roku szkolnym. Przez pięć dni nie będzie tradycyjnych lekcji, dzwonków i sprawdzianów. Zamiast tego uczniowie zajmą się wspólną pracą nad projektami edukacyjnymi grupowymi, międzyprzedmiotowymi i często także międzyklasowymi czy międzyszkolnymi. MEN podkreśla, że chodzi o odejście od biernego wkuwania na rzecz działania, współpracy i rozwiązywania realnych problemów.
Projekt edukacyjny ma mieć jasno określoną strukturę. Uczniowie wybiorą lub sformułują temat, ustalą cele, zaplanują etapy pracy, a na koniec publicznie zaprezentują efekty. Wszystko odbędzie się pod opieką nauczyciela, ale z dużą autonomią uczniów. Co ważne, praca nad projektem nie musi zaczynać się dopiero w tygodniu projektowym, szkoły będą mogły przygotowywać się do niego wcześniej. O terminie i sposobie organizacji zdecyduje dyrektor w porozumieniu z radą pedagogiczną, a wychowawcy mają poinformować uczniów i rodziców już na początku roku szkolnego.
Zobacz też: Czy szkoła może nie dopuścić ucznia do matury? Co wtedy zrobić?
Tydzień bez szkoły
MEN nie ukrywa, że celem jest nie tylko urozmaicenie nauki. Chodzi o rozwijanie praktycznych umiejętności, kompetencji społecznych, pracy zespołowej i łączenia wiedzy z różnych przedmiotów.
Chcemy, żeby dobre praktyki znane z najlepszych szkół stały się standardem w całym systemie - tłumaczyła wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer. Jak podkreśla, weto prezydenta nie zatrzyma zmian tam, gdzie można je wprowadzić rozporządzeniami.
Nowością będzie też to, że udział ucznia w projekcie, wraz z jego tytułem, ma być odnotowany na świadectwie, zarówno promocyjnym, jak i końcowym. To jasny sygnał, że MEN traktuje tę formę pracy na równi z tradycyjnymi osiągnięciami szkolnymi.
Choć wśród nauczycieli pojawiają się sugestie, by tydzień projektowy organizować np. w listopadzie, część rodziców zwraca uwagę, że to moment dużego zmęczenia uczniów. Resort odpowiada, że decyzja należy do szkół.
Chodzi o to, by oderwać dzieci od ławek i zaproponować im inną formę nauki, ale konkretne terminy będą ustalane lokalnie - zapewnia Lubnauer.
Tydzień projektowy to jednak niejedyna zmiana szykowana na 2026 rok. MEN planuje także powrót przyrody w klasach IV–VI, ale w zupełnie nowej odsłonie. Zamiast klasycznych 45-minutowych lekcji mają pojawić się trzygodzinne bloki, które umożliwią pracę w terenie, doświadczenia i działania projektowe. Zdaniem ministerstwa dłuższe zajęcia lepiej odpowiadają na potrzeby nowoczesnej edukacji.
Wszystkie te zmiany mają wejść w życie od 1 września 2026 roku i być wdrażane etapowo.
zobacz galerię: Próbny egzamin ósmoklasisty angielski 2026. Poprawne odpowiedzi