Dance Dance Dance: bracia Jonkisz mają problemy podczas próby! [WIDEO]

2020-04-04 13:13
Dance Dance Dance
Autor: Natasza Młudzik / Wiktor Kompała / TVP

Po trudach w poprzednim odcinku Rafał i Krzysztof ponownie zatańczą na scenie „Dance Dance Dance”. Bracia nie ukrywają, że przygotowania do duetów piątego odcinka były dla nich bardzo trudne.

W poprzednim odcinku „Dance Dance Dance” Krzysiek Jonkisz w trakcie występu zszedł ze sceny i produkcja musiała wstrzymać zdjęcia. Ostatecznie młodszy brat Rafała wyszedł na scenę i zatańczył układ od początku do końca udowadniając tym samym, że nigdy nie wolno się poddawać.

Dance Dance Dance: bracia Jonkisz mają problemy podczas próby

W trakcie przygotowań do wspólnego występu w piątym odcinku, który zobaczymy już 4 kwietnia o godzinie 20:35 w TVP2, braciom cały czas towarzyszyły wspomnienia ostatnich wydarzeń, co wpłynęło na przygotowania nowej choreografii. W naszym wideo możecie zobaczyć kryzysowe momenty z treningów braci.

Gorszy dzień… - powiedział wyraźnie przygnębiony Rafał Jonkisz. 

Ten czwarty odcinek zadziałał tak, że piąty nie będzie tak prosty, jak do tej pory - ocenił Krzysiek Jonkisz.

Młody akrobata nie ukrywał także, że wyciągnął lekcję z wydarzeń poprzedniego odcinka. 

To wszystko nauczyło mnie, że mimo mega trudnych chwil można stanąć na nogi - wyznał 19-latek. 

Do tych słów postanowił odnieść się Rafał Jonkisz: 

Zrobiłeś tak świetną robotę, że mam wobec ciebie dług i muszę zrobić jeszcze lepszą. Dla ciebie... - powiedział. 

Dance Dance Dance: bracia Jonkisz mają problemy podczas próby

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Nie tylko Rafał jest zdania, że wychodząc ponownie na scenę Krzysiek wykazał się ogromna siłą i wytrwałością. 

W życiu mamy wiele trudnych sytuacji, które nas zatrzymują. Ważne jest to, co z tym zrobimy. Możemy się poddać ale warto się z tym zmierzyć, pokonać lęki, słabości, kompleksy. Wtedy właśnie się rozwijamy! Cieszę się, że Krzyś dał sobie taką szansę - mówi Robert Kupisz. 

Krzysiek to prawdziwy FIGHTER! Ostatni odcinek to potwierdza i świadczy o wielkiej sile charakteru tego chłopaka. Myślę, że wielu z nas na jego miejscu, przy takiej presji, obecności kamer, świadomości że bierze udział w konkursie, programie emitowanym w prime timie, zwyczajnie by odpuściło. Wielki szacunek dla niego oraz brawa za stalowe nerwy i determinację! - ocenia choreograf Tomasz Prządka, który wspólnie z Krzysztofem pracował na układem z poprzedniego odcinka. 

Najnowsze