Spis treści
- Rada Ministrów ładuje potężne środki finansowe w kolejną fazę inicjatywy Tarcza Wschód i łączy aspekty militarne z ochroną natury na wschodnich rubieżach kraju.
- Z unijnego budżetu wyasygnowano 450 milionów złotych na budowę wyznaczonych obszarów przy granicy, w których ukształtowanie terenu pomoże w wyhamowaniu marszu ewentualnego wroga.
- Sprawdź szczegóły dotyczące wykorzystania warunków naturalnych do obrony terytorium państwa i dowiedz się o zasadach aplikowania o te kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa dotacje.
Uruchomione pule pieniężne zasilą w głównej mierze środowiskowy fragment wielkiego planu obronnego Tarcza Wschód. Resortowi klimatu zależy przede wszystkim na realizacji zadań poprawiających gromadzenie zasobów wodnych oraz odbudowę lokalnych ekosystemów. Takie kroki stworzą naturalne bariery i znacznie skomplikują ewentualny przemarsz wrogich oddziałów wojskowych.
Specjalne strefy obronne przy granicy z Rosją i Białorusią
Kierująca pracami Ministerstwa Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła plan wyznaczenia dwóch specyficznych obszarów zabezpieczających na wschodniej flance Polski. Dokumenty urzędowe określają je roboczymi nazwami stref „no-go” oraz „slow-go”, a każda z nich będzie charakteryzowała się odmiennymi zasadami zarządzania terenami zielonymi i leśnymi.
Najbardziej restrykcyjny obszar zostanie wytyczony w pasie do pięciu kilometrów od linii granicznej. Pracownicy Lasów Państwowych będą musieli znacząco ograniczyć tam wycinki drzew, a na ziemi pozostanie znacznie więcej obumarłych konarów i pni. Urzędnicy odpowiedzialni za ochronę klimatu zamierzają w ten sposób stymulować naturalne magazynowanie wilgoci w glebie. Szefowa resortu argumentowała, że takie rozwiązania skutecznie zahamują ewentualny pochód nieprzyjacielskiej armii i jednocześnie wpłyną pozytywnie na lokalną przyrodę.
Kolejny pas terenu o nazwie „slow-go” sięgnie nawet pięćdziesięciu kilometrów w głąb kraju od punktów granicznych. Państwowi leśnicy wprowadzą w tym miejscu zupełnie nowe zasady prowadzenia wycinek drzewostanu. Modyfikacja dotychczasowej gospodarki drewnem ma zapobiec powstawaniu szerokich i przejezdnych korytarzy terenowych, które w razie otwartego konfliktu ułatwiłyby sprawny transport ciężkich wozów bojowych.
Kto otrzyma unijne wsparcie?
Finansowanie przyrodniczej części potężnego planu Tarcza Wschód opiera się na kwocie 450 milionów złotych wygospodarowanej z unijnego programu FEnIKS. Wnioski o przyznanie lukratywnych dotacji mogą składać przedstawiciele władz lokalnych oraz dyrekcje parków narodowych. Rządowy program dopuszcza również udział regionalnych oddziałów ochrony środowiska, państwowych leśników, Wód Polskich i różnego rodzaju certyfikowanych organizacji pozarządowych.
Zastępczyni minister klimatu Urszula Zielińska zwróciła uwagę na specjalne traktowanie lokalnych włodarzy w procesie przyznawania potężnych funduszy. Ministerstwo celowo wyodrębniło dla samorządowców okrągłą pulę 100 milionów złotych. Taki krok ma zapobiec sytuacji, w której niewielkie urzędy gminne musiałyby bezpośrednio konkurować o zastrzyk gotówki z potężnymi agencjami szczebla krajowego i wielkimi instytucjami.
Wojsko współpracuje z przyrodą
Zastępca szefa w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezary Tomczyk przypomniał o wielowymiarowym charakterze inicjatywy Tarcza Wschód, która zdecydowanie wykracza poza standardowe ramy militarne. Zdaniem polityka aparat państwowy musi mądrze zaadaptować ukształtowanie terenu oraz dziką przyrodę do celów strategicznych. Przedstawiciele armii otwarcie przyznają, że europejskie wsparcie finansowe pozwoli na skuteczne budowanie przeszkód utrudniających szybkie przemieszczanie się wrogich wojsk w strefie przygranicznej.
Architektami Tarczy Wschód są urzędnicy resortu obrony we ścisłej współpracy z dowódcami Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Głównym założeniem nowej strategii jest stworzenie gęstej sieci fizycznych zapór oraz wzniesienie instalacji militarnych wzdłuż pasów granicznych dzielących Polskę z Federacją Rosyjską i autorytarnym reżimem białoruskim.
Kompleksowe prace obejmą bardzo długi odcinek o długości blisko 800 kilometrów. Projektanci przewidzieli również montaż nowoczesnych narzędzi zwiadowczych, budowę składów amunicji, zaplecza logistycznego i zaawansowanych urządzeń do zwalczania bezzałogowców. Warto zaznaczyć, że w ubiegłorocznym marcu eurodeputowani sklasyfikowali ten imponujący projekt jako kluczowy element układanki związanej z bezpieczeństwem całej wspólnoty europejskiej.
