- Swiatłana Cichanouska ostrzega, że Aleksandr Łukaszenka wykorzystuje więźniów politycznych jako kartę przetargową i próbuje przekonać świat, że sytuacja na Białorusi się normalizuje.
- Liderka białoruskiej opozycji apeluje do Polski o dalsze wsparcie Białorusinów i podkreśla, że przyszłość jej kraju ma znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu.
- Mimo trwających represji Cichanouska wierzy, że Białoruś jest dziś bliżej wolności niż w 2020 roku. Jej zdaniem kluczowe są solidarność międzynarodowa i utrzymanie presji na reżim.
Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji demokratycznej, udzieliła wywiadu „Super Biznesowi” podczas gali wręczenia Złotych Laurów, która odbyła się 20 października 2026 roku. Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była sytuacja więźniów politycznych na Białorusi. Cichanouska przekonywała, że ich uwalnianie nie oznacza jeszcze końca represji. Jej zdaniem Łukaszenka traktuje zatrzymanych jako narzędzie nacisku w relacjach z innymi państwami.
Z całą pewnością więźniowie polityczni są dla Łukaszenki kartą przetargową. Chce ich sprzedać jak najdrożej i wykorzystuje ich jako źródło dochodu – powiedziała liderka białoruskiej opozycji.
Cichanouska podkreśliła, że choć każda kolejna osoba opuszczająca więzienie to powód do ulgi, wielu uwolnionych zostaje zmuszonych do wyjazdu z kraju. Niektórzy pozostają również bez dokumentów. Odniosła się przy tym do uwolnienia Andrzeja Poczobuta, wskazując, że międzynarodowa presja na reżim przynosi rezultaty.
Łukaszenka chce pokazać światu, że sytuacja stopniowo się normalizuje. Ale to nieprawda. Każdego dnia na Białorusi dochodzi do nowych zatrzymań – zaznaczyła.
„Pomóżcie nam odzyskać nasz kraj”. Ważny apel do Polski
W rozmowie nie zabrakło także słów skierowanych bezpośrednio do Polski. Cichanouska podziękowała za wsparcie udzielane Białorusinom od czasu protestów w 2020 roku. Przypomniała, że Polska stała się schronieniem dla setek tysięcy osób uciekających przed represjami. Liderka opozycji zaapelowała jednocześnie o dalszą otwartość wobec białoruskich emigrantów. Jak podkreśliła, wielu z nich nie opuściło ojczyzny z własnej woli, lecz zostało do tego zmuszonych przez sytuację polityczną.
Nie jesteśmy zwykłymi migrantami. Zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia naszego kraju z powodu represji, ale staramy się przyczyniać do sukcesów Polski i rozwoju jej gospodarki – mówiła.
Cichanouska zwróciła też uwagę, że sytuacja za wschodnią granicą nie jest wyłącznie problemem humanitarnym. Jej zdaniem przyszłość Białorusi ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu.
Pomóżcie nam, Białorusinom, odzyskać nasz kraj. To będzie największa inwestycja i wkład w bezpieczeństwo całego regionu – zaapelowała.
Czy Białoruś jest bliżej wolności? Cichanouska nie traci nadziei
Mimo utrzymujących się represji liderka białoruskiej opozycji pozostaje przekonana, że społeczeństwo jej kraju jest dziś bliżej odzyskania wolności niż sześć lat temu. Jak tłumaczyła, największa zmiana dokonała się w świadomości samych Białorusinów, którzy nie chcą powrotu do sytuacji sprzed protestów w 2020 roku.
Nie poddajemy się w naszej walce i rozumiemy, że nie możemy już żyć tak jak wcześniej. Jesteśmy narodem europejskim, który chce powrócić do swoich europejskich korzeni – powiedziała.
Według Cichanouskiej kluczowe znaczenie ma nie tylko determinacja Białorusinów, ale także solidarność sąsiednich państw. Szczególnie podkreśliła rolę Polski, która od 2020 roku konsekwentnie wspiera białoruską opozycję demokratyczną.
Liderka opozycji przypomniała również o osobach nadal przetrzymywanych w więzieniach. Według danych przytoczonych przez nią podczas rozmowy za kratami pozostawało wówczas ponad 900 więźniów politycznych. Zaapelowała o utrzymanie sankcji i międzynarodowej presji na Mińsk, podkreślając, że solidarność świata daje prześladowanym Białorusinom nadzieję.
Proszę, nie pozwólcie Łukaszence ponownie was oszukać. Utrzymujcie politykę presji – podsumowała Swiatłana Cichanouska.
