Polska może uwolnić rezerwy paliw! Minister ujawnił ważny termin

Polska przygotowuje się do możliwego uwolnienia strategicznych rezerw ropy i paliw. Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że harmonogram działań ma być gotowy do końca listopada. Dlaczego rząd nie chce się spieszyć? W tle jest bezpieczeństwo dostaw paliw na Ukrainę.

Minister energii Miłosz Motyka przemawia do mikrofonu. O planach uwalniania rezerw paliw przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Albert Zawada/ PAP

Rząd opracowuje autonomiczny plan sięgnięcia po strategiczne rezerwy paliwowe, dystansując się od błyskawicznych kroków IEA na rzecz dbałości o bezpieczeństwo w naszym regionie. Zachowawcza postawa wynika przede wszystkim z konieczności utrzymania ciągłości zaopatrzenia dla Ukrainy, dlatego gabinet nie dostrzega obecnie powodów do pośpiechu. Wyjaśniamy, kiedy zostaną ogłoszone ramy czasowe tej operacji i czy przełoży się ona na kwoty widoczne na polskich stacjach benzynowych.

Polskie władze tworzą niezależną strategię uwalniania rezerw ropy i paliw. Mimo że zagraniczni partnerzy koordynują swoje kroki na forum Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), Warszawa zamierza uzależnić tempo całej operacji od uwarunkowań lokalnych. Z informacji przekazanych przez ministra energii Miłosza Motykę wynika, że odpowiedni harmonogram ma zostać opracowany do końca listopada 2026 roku.

W tej chwili brakuje jeszcze szczegółowych ustaleń co do terminów oraz wolumenu surowca, jaki miałby trafić na polski rynek. Jak podaje PAP Biznes, powołując się na słowa szefa resortu, negocjacje z międzynarodowymi partnerami są wciąż w toku.

Rozmawiamy, ale nie mamy przyjętego harmonogramu – powiedział Miłosz Motyka dziennikarzom.

Resort energii nie zamyka sobie drogi do uruchomienia zapasów jeszcze w bieżącym roku, jednak wstrzymuje się od gwałtownych ruchów. Zdaniem ministra aktualna sytuacja rynkowa nie zmusza rządu do pośpiesznego uszczuplania zgromadzonych rezerw.

Tak jak do tej pory, nie widzimy nadmiernej potrzeby tego, by dzisiaj te zapasy uwolnić – podkreślił Miłosz Motyka.

Polska wstrzymuje uwolnienie rezerw paliw. Chodzi o dostawy na Ukrainę

Głównym czynnikiem skłaniającym polskie władze do powściągliwości jest konieczność zabezpieczenia transportów paliwa kierowanych na Ukrainę. Z tego powodu podczas niedawnego spotkania Rady Zarządzającej Międzynarodowej Agencji Energetycznej nasi reprezentanci złożyli zdanie odrębne, wskazując na specyfikę geopolityczną regionu.

Warszawa dąży do utrzymania pełnej decyzyjności w kwestii daty oraz trybu ewentualnego sięgnięcia po rezerwy. Takie podejście pozwala chronić krajowy rynek paliwowy przy jednoczesnym minimalizowaniu zagrożeń dla dostaw na wschód. Taka postawa nie przekreśla jednak wspólnych działań na arenie międzynarodowej. Rząd stworzy własny plan działania, który będzie synchronizowany z krokami podejmowanymi przez pozostałych sojuszników.

Kiedy Polska uwolni rezerwy paliw? Motyka o rozmowach z państwami

Szef resortu energii zadeklarował kontynuację rozmów z innymi krajami, wskazując między innymi na państwa nordyckie i Holandię. Konsultacje mają na celu wymianę informacji o planowanych terminach interwencji oraz zgranie ich w czasie. Ma to kluczowe znaczenie dla stabilności rynku, gdyż równoczesne rzucenie zapasów przez grupę państw realnie zwiększa podaż surowca. Sam Miłosz Motyka nie odpowiedział wprost na pytanie, czy Polska może wstrzymać się z tą decyzją aż do końca 2026 roku.

Trudno powiedzieć, bo nie mamy dzisiaj harmonogramu – przyznał.

Polityk zaznaczył przy tym, że stosowny dokument ma być gotowy przed końcem listopada. Wskazana data oznacza jedynie moment stworzenia samego planu, a nie faktyczny start procesu uwalniania rezerw.

Na rynek trafi ponad 400 mln baryłek

Kroki podejmowane przez Warszawę wpisują się w globalną strategię dbania o bezpieczeństwo energetyczne. Z październikowych komunikatów Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że całkowity wolumen surowca przewidzianego do uwolnienia przebije barierę 400 mln baryłek, którą pierwotnie zatwierdzono w marcu.

Impulsem do sięgnięcia po żelazne zapasy był konflikt zbrojny USA i Izraela z Iranem, który wywołał nerwowość na globalnych giełdach naftowych. Główne zadanie rezerw strategicznych to utrzymanie ciągłości zaopatrzenia w momentach kryzysu. Choć większa ilość ropy na rynku łagodzi zawirowania, to sama interwencja nie gwarantuje natychmiastowego spadku cen benzyny oraz diesla na stacjach paliw. Trudno obecnie wyrokować, jak cała operacja wpłynie na portfele polskich kierowców. Resort energii wciąż nie ujawnił skali planowanej interwencji ani daty jej startu, a konkretne informacje w tej sprawie mają pojawić się do końca listopada.

Złoty Laur 2026 - Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu
QUIZ PRL. Czy pamiętasz Poloneza? Samochód-marzenie milionów Polaków?
Pytanie 1 z 15
QUIZ PRL. Czy pamiętasz Poloneza? Samochód-marzenie milionów Polaków? Skąd wzięła się kultowa nazwa Poloneza MR’78 “Borewicz”?
Borewicz

ROLKI