Spis treści
Nowe maksymalne ceny paliw na stacjach. Kierowcy muszą przygotować więcej gotówki za benzynę i diesla
Kierowcy powinni szykować się na większe wydatki na stacjach benzynowych. Zgodnie z poniedziałkową decyzją Ministerstwa Energii, od kolejnego dnia zaczną funkcjonować nowe, wyższe limity cenowe dla poszczególnych rodzajów paliw.
Maksymalna kwota, jaką zapłacimy za litr standardowej benzyny 95, pójdzie w górę z poziomu 6,54 zł do 6,57 zł. Jeśli chodzi o szlachetniejszą benzynę 98, skok wyniesie równe 4 grosze, windując cenę z 7,36 zł na 7,40 zł za litr. Najdelikatniejsza korekta spotka użytkowników diesla, dla którego limit cenowy wzrośnie z 7,59 zł do 7,61 zł. Kolejna porcja danych, ustalająca pułapy na środę, ujrzy światło dzienne we wtorek.
Dlaczego paliwa w Polsce drożeją i kiedy skończy się obniżka VAT?
Sterowanie wysokością cen stanowi efekt częściowego powrotu do instrumentów znanych z pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, który został wznowiony 17 sierpnia. Głównym założeniem tej interwencji pozostaje powstrzymanie drastycznych skoków cenowych na stacjach benzynowych. Podmioty, które zdecydują się na handel paliwem powyżej wyznaczonych barier, narażają się na bolesne konsekwencje, z karą finansową dochodzącą do bagatela 1 mln zł na czele.
Konstrukcja maksymalnej ceny opiera się na precyzyjnym algorytmie uwzględniającym średnie stawki w handlu hurtowym, powiększone następnie o wartość akcyzy, opłaty paliwowej, a także ujednoliconą marżę na poziomie 30 groszy na litrze i podatek VAT. Istotnym ogniwem tego państwowego mechanizmu pozostaje czasowa redukcja stawki VAT z 23 do 8 procent, przy czym jej horyzont czasowy zamyka się już 31 sierpnia. Reaktywacja całego przedsięwzięcia na drugą połowę sierpnia to dla państwowej kasy obciążenie rzędu 495 mln zł. Funkcjonujący z przerwami od marca program, wygenerował do tej pory łączne koszty szacowane na około 4,7 mld zł.