Spis treści
Leszek Balcerowicz alarmuje w sprawie finansów publicznych
Były wicepremier, minister finansów i szef NBP prof. Leszek Balcerowicz ostrzega przed pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju. Goszcząc w studiu Radia ZET, ekspert przyznał, że choć nie stoimy w obliczu nagłego krachu, zmagamy się z głębokimi trudnościami. Jak podkreślił, deficyt budżetowy Polski jest najwyższy w całej Europie.
Rozdźwięk między wpływami a wydatkami państwa stale się powiększa, wymuszając na rządzących zaciąganie kolejnych zobowiązań. To z kolei generuje potężne wydatki. Według szacunków przytoczonych przez eksperta w Radiu ZET, w 2026 roku obsługa państwowego zadłużenia pochłonie ponad 106 miliardów złotych, podczas gdy jeszcze w 2001 roku kwota ta wynosiła 29,1 mld zł. Zdaniem Balcerowicza, utrzymanie takiego kursu bez bolesnych skutków jest niemożliwe, a ratunkiem nie są wyższe daniny, lecz cięcia w wydatkach.
Co zdaniem Leszka Balcerowicza należy zlikwidować?
Twórca transformacji gospodarczej w Polsce ma konkretne propozycje cięć. Uważa, że należy zrezygnować z programów socjalnych obciążających budżet bez wyraźnego uzasadnienia. Na czele listy znalazło się świadczenie 800+, które jego zdaniem jest wyłącznie zagrywką populistyczną blokującą rozwój państwa. W wypowiedzi dla Radia ZET przypomniał o istnieniu zasiłków rodzinnych, kwestionując sens utrzymywania dodatku wprowadzonego przez Prawo i Sprawiedliwość, a kontynuowanego przez obecną koalicję.
Ekonomista opowiedział się również za odebraniem wsparcia finansowego emerytom. Balcerowicz bez ogródek poparł pomysł całkowitej likwidacji 13. i 14. emerytury. W jego opinii państwowa kasa nie wytrzyma też przedłużania mechanizmów osłonowych, na przykład blokowania cen prądu. Zaznaczył dobitnie, że Polski po prostu na to nie stać.
Prof. Leszek Balcerowicz uderza w gabinet Donalda Tuska
W swojej wypowiedzi ekonomista skrytykował również obecnie rządzących. Uważa on, że politykom brakuje odpowiedzialności za państwo, a dwie dominujące siły polityczne – PO i PiS – zamiast szukać oszczędności budżetowych, licytują się na obietnice. Szczególnie mocno dostało się aktualnemu szefowi resortu finansów. Balcerowicz przyznał otwarcie, że jest zawiedziony działaniami Andrzeja Domańskiego. Zwrócił uwagę, że to właśnie w czasie jego urzędowania koszty obsługi zadłużenia gwałtownie wzrosły.
Były prezes Narodowego Banku Polskiego zasugerował, że jeśli minister finansów nie potrafi sprostać wyzwaniom, powinien odejść ze stanowiska. Stwierdził bez ogródek, że w obliczu braku sprawczości Domański powinien złożyć dymisję.
Leszek Balcerowicz proponuje masową prywatyzację
Odpowiedź Leszka Balcerowicza na problemy gospodarcze kraju od lat pozostaje ta sama: szeroko zakrojona prywatyzacja. Zapytany o to, w jakich sektorach państwo powinno utrzymać swoje udziały, odparł, że w żadnych. Według niego politycy fatalnie sprawdzają się w roli właścicieli, co skutkuje brakiem kompetencji i marnowaniem środków. Zdaniem eksperta nawet banki i elementy infrastruktury krytycznej powinny zostać sprywatyzowane, ponieważ tylko prywatny kapitał gwarantuje odpowiednią wydajność i chęć rozwoju.
