Spis treści
- Kierowcy muszą pożegnać się z istotnym ułatwieniem, ponieważ wchodzące w środę regulacje bezkompromisowo modyfikują polski taryfikator.
- Osoby prowadzące na podwójnym gazie lub ekstremalnie łamiące limity prędkości nie będą mogły liczyć na zredukowanie nałożonych kar.
- Warto zweryfikować, jakie konkretnie manewry doprowadzą do natychmiastowej utraty uprawnień oraz nałożenia gigantycznej kary w wysokości dwudziestu dwóch punktów.
Polecany artykuł:
Brak możliwości usunięcia punktów karnych
Zmiany wprowadzane właśnie do kodeksu drogowego mocno uderzą w zmotoryzowanych, którzy dotychczas chętnie korzystali z możliwości szybkiego zbijania kar. Przedstawiciele Instytutu Transportu Samochodowego zaznaczają jasno, że od najbliższej środy zniknie opcja wymazywania najpoważniejszych wykroczeń podczas standardowych kursów w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego.
W praktyce każdy uczestnik ruchu drogowego przyłapany na skrajnie ryzykownych manewrach odczuje pełen wymiar przewidzianych sankcji. Otrzymane „oczka” na stałe zasilą konto pirata drogowego, co drastycznie podniesie prawdopodobieństwo pożegnania się z uprawnieniami do prowadzenia pojazdów.
Jazda po pijaku i prędkość bez litości w WORD
Surowsze prawo uderzy bezpośrednio w sprawców najgroźniejszych incydentów na drogach. Brak taryfy ulgowej dotyczy w głównej mierze prowadzenia aut po spożyciu alkoholu, ogromnego przekraczania dozwolonej prędkości oraz wszystkich zachowań, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia pieszych uczestników ruchu.
Specjaliści z zakresu bezpieczeństwa podkreślają, że głównym zamysłem tych modyfikacji jest trwałe odizolowanie od kierownicy recydywistów, którzy swoimi nagminnymi wybrykami ryzykują życiem innych osób na drodze.
Surowe kary za driftowanie. Nawet 22 punkty karne
Prawdziwe trzęsienie ziemi czeka jednak amatorów poślizgów i uczestników nocnych, ulicznych rajdów. Celowe wprowadzenie auta w poślizg lub jazda motocyklem na jednym kole to od teraz automatycznie 10 punktów karnych. Jeżeli dodatkowo w trakcie takiej brawury dojdzie do stłuczki albo sprowadzenia niebezpieczeństwa, funkcjonariusz dopisze kolejne 12 punktów, co daje łącznie rekordowe 22 punkty za jeden wybryk.
Trzeba pamiętać, że dopuszczalny próg dla doświadczonego posiadacza prawa jazdy to 24 punkty, po których następuje utrata uprawnień. Z kolei w przypadku początkujących szoferów, ze stażem za kółkiem poniżej dwunastu miesięcy, całkowity limit kończy się zaledwie na dwudziestu „oczkach”.
Zagrożenie utratą prawa jazdy i więzieniem
Analitycy z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS zaznaczają, że świeże regulacje mają pełnić funkcję prewencyjną, zapobiegając tragicznym w skutkach wypadkom. Przez minione lata opinię publiczną regularnie bulwersowały nagrania pirackich rajdów i drogowych popisów, które sprawcy sami wrzucali do sieci. Od teraz za takie internetowe chwalenie się grożą o wiele bardziej dotkliwe represje. Agresywni kierowcy zaryzykują nie tylko utratę samego dokumentu, lecz w drastycznych sytuacjach usłyszą też zarzuty prokuratorskie. Fachowcy są zgodni, że tylko perspektywa nieuchronnej, surowej kary skutecznie zniechęci potencjalnych sprawców do szaleństw na asfalcie.
Jakie zatem nowości obowiązują kierowców w połowie tygodnia?
Podsumowanie wprowadzonych przez rząd obostrzeń drogowych wygląda następująco:
- zablokowanie opcji zmniejszenia salda punktowego po najpoważniejszych złamaniach prawa,
- bardzo rygorystyczne sankcje za celowe poślizgi oraz uliczne zawody,
- kumulacja kar pozwalająca na nałożenie 22 punktów za jeden nieodpowiedzialny ruch,
- znacznie łatwiejsza droga do definitywnego odebrania uprawnień,
- bezkompromisowe podejście służb do najbardziej brawurowych uczestników ruchu.
Wprowadzone nowelizacje wysyłają do zmotoryzowanych czytelny sygnał – od tej środy ucieczka przed odpowiedzialnością za rażące łamanie przepisów będzie niemal niemożliwa. Wystarczy ułamek sekundy bezmyślnej jazdy, aby na bardzo długi czas zamienić samochód na komunikację miejską i stracić dokumenty.