Spis treści
Gwałtowne wzrosty cen gazu importowanego do Polski
Miliony obywateli naszego kraju muszą przygotować się na mało optymistyczne informacje z rynku surowców. Koszty zakupu gazu sprowadzanego do Polski ponownie zaczęły rosnąć.
Najnowsze komunikaty opublikowane przez Urząd Regulacji Energetyki pokazują, że w pierwszym kwartale 2026 roku średnia stawka za błękitne paliwo z państw Unii Europejskiej oraz EFTA poszybowała w górę o przeszło 22 procent względem ostatnich miesięcy poprzedniego roku.
Polecany artykuł:
Raport URE zdradza kwoty. Ile kosztuje megawatogodzina?
Z danych wynika, że przeciętna stawka za gaz osiągnęła poziom 175,02 zł w przeliczeniu na megawatogodzinę. Taka różnica z pewnością przełoży się na codzienne wydatki polskich rodzin, chociaż pocieszeniem pozostaje fakt, iż na tle pierwszego kwartału 2025 roku wartości te wciąż są mniejsze o 21,5 procent.
Odmienne tendencje można zaobserwować w przypadku dostaw surowca spoza państw Unii Europejskiej oraz stowarzyszenia EFTA. W tym sektorze podwyżka względem końcówki 2025 roku okazała się minimalna, osiągając zaledwie 1,5 procent, natomiast w ujęciu rocznym zanotowano spadek o ponad 27 procent.
Starcia USA i Iranu uderzają w polski rynek energetyczny
Analitycy rynkowi nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja to bezpośrednie pokłosie napiętej sytuacji międzynarodowej. Kluczowe znaczenie miały w tym przypadku działania zbrojne na linii Stany Zjednoczone – Iran, zapoczątkowane w ostatnich dniach lutego.
Cały kryzys został jeszcze mocniej spotęgowany poprzez odcięcie niezwykle ważnego szlaku handlowego, jakim jest Cieśnina Ormuz, przez którą przepływają potężne ładunki ze skroplonym gazem ziemnym.
Czy rachunki za gaz dla gospodarstw domowych pójdą w górę?
Giełdy surowcowe odpowiedziały na te wydarzenia w mgnieniu oka. Stawki hurtowe za błękitne paliwo wystrzeliły w marcu, uderzając rykoszetem w państwa na Starym Kontynencie, nie omijając oczywiście rynku polskiego.
Do tej pory nie zapadły żadne oficjalne decyzje dotyczące cenników dla odbiorców indywidualnych. Specjaliści alarmują jednak, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie z pewnością doprowadzi do kolejnych podwyżek, co wprost przełoży się na drastyczne obciążenie portfeli zwykłych konsumentów.