Spis treści
Jak dr Irena Eris zarządza firmą bez telefonu komórkowego?
- Twórczyni wartej 600 mln zł kosmetycznej potęgi, dr Irena Eris, od przeszło czterech dekad skutecznie dowodzi biznesem, nie korzystając z telefonu komórkowego.
- Obecnie jej firma daje zatrudnienie blisko tysiącowi pracowników i operuje na 50 światowych rynkach, generując 600 mln zł rocznych przychodów, chociaż w 1983 roku startowała jako niewielkie laboratorium.
- Marka "Dr Irena Eris" chętnie podkreśla swoje polskie korzenie, oznaczając wyroby etykietą "Made in Poland", chociaż rywalizacja na rynku europejskim należy do wyjątkowo wymagających.
- Dr Eris zaznacza, że zyski traktuje przede wszystkim jako środek służący rozwojowi przedsiębiorstwa, a nie cel ostateczny, konsekwentnie stroniąc od niepotrzebnych luksusów.
W epoce, w której smartfon stanowi nieodłączny atrybut niemal każdego szefa, dr Irena Eris wybiera zupełnie inną drogę. Twórczyni potężnej marki kosmetycznej otwarcie deklaruje, że nigdy w życiu nie posiadała telefonu komórkowego. Jest to celowy krok, dzięki któremu może w pełni dysponować swoim czasem oraz uwagą.
„Nigdy nie miałam i nie mam. Zdaję sobie sprawę, że jak będę miała telefon, to już nie będę mogła z niego zrezygnować”
Polecany artykuł:
– taką deklarację złożyła dr Irena Eris goszcząc w formacie "Biznes Klasa" realizowanym przez portal money.pl.
Taka postawa wcale nie oznacza całkowitego odrzucenia technicznych nowinek. Jak sama akcentuje, dysponuje telefonem stacjonarnym – klasycznym aparatem „na sznurku” – zarówno w miejscu pracy, jak i we własnym domu. Taki układ daje jej pełnię władzy nad formą komunikacji, pozwalając na utrzymywanie kontaktu ze światem na wyznaczonych przez nią samą warunkach, a nie pod dyktando dzwoniącego non-stop urządzenia. Stojąc na czele przedsiębiorstwa, które osiąga 600 mln zł rocznych przychodów, dr Irena Eris dowodzi, że sprawne zarządzanie biznesem wcale nie wymaga ciągłego podłączenia do sieci.
Od małego laboratorium do firmy wartej 600 milionów
Obecne rozmiary jej działalności robią ogromne wrażenie. Przedsiębiorstwo Ireny Eris zapewnia miejsca pracy dla blisko tysiąca osób, a doliczając do tego trzy hotele SPA, jej roczne przychody osiągają pułap 600 mln zł. Aż trudno pojąć, że u podstaw tego sukcesu wcale nie leżały biznesowe aspiracje, ale zwykłe pragnienie posiadania dającej radość pracy.
„Nigdy nie marzyłam o żadnym biznesie. Ja marzyłam o satysfakcjonującej pracy, gdzie mogłabym podejmować decyzję sama i z tego czerpać satysfakcję”
– zaznacza dr Irena Eris w wywiadzie.
W 1983 roku zdecydowała się urzeczywistnić to marzenie. Zakończyła karierę w państwowych zakładach Polfa i opierając się na finansowym wsparciu pożyczonym od matki, uruchomiła własne, skromne laboratorium zlokalizowane w Piasecznie. Jak sama podkreśla, jej głównym celem było po prostu znalezienie interesującego zajęcia w życiu.
Podczas spotkania z dziennikarzami "Biznes Klasy", dr Eris definitywnie rozprawiła się też z popularnym mitem, jakoby swoje pierwsze preparaty kosmetyczne tworzyła przy użyciu starej pralki Frani.
„To absolutne kłamstwo. Uruchomienie działalności wymagało spełnienia szeregu formalnych wymogów, przygotowania odpowiedniego miejsca i zorganizowania zaplecza”
– wyjaśnia z naciskiem. Pierwsze profesjonalne urządzenie do przygotowywania kremów zostało zbudowane przy pomocy znajomego, dawnego pracownika Polfy. Tak właśnie wyglądały realne początki kosmetycznego imperium, które z powodzeniem funkcjonuje do dziś, jak podaje Money.pl.