Biedronka i Lidl pod lupą UOKiK. Koniec z rabatowymi zagadkami przy kasie

2026-03-30 9:20

Prezes UOKiK wziął pod lupę praktyki Biedronki i Lidla dotyczące informowania o promocjach. Okazało się, że klienci mogli mieć duży problem ze sprawdzeniem, czy naliczone rabaty są prawidłowe. Po interwencji urzędu obie sieci muszą wprowadzić kluczowe zmiany.

Biedronka i Lidl pod lupą UOKiK. Koniec z rabatowymi zagadkami przy kasie

i

Autor: Biedronka/ Materiały prasowe
  • Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się, w jaki sposób sieci Biedronka i Lidl informują o zniżkach przy kasach.
  • Okazało się, że sposób prezentacji rabatów na ekranach i paragonach był tak skomplikowany, że mógł wprowadzać klientów w błąd.
  • Sprawdź, jakie zmiany wymusił urząd, by klienci nie musieli już wcielać się w rolę „detektywa-matematyka” na zakupach.

Koniec z rabatowymi zagadkami przy kasie w Biedronce i Lidlu

Poczucie zagubienia przy kasie, gdy na ekranie pojawia się lista produktów, a końcowa kwota zdaje się nie uwzględniać wszystkich promocji, z których chcieliśmy skorzystać. To doświadczenie, które stało się udziałem wielu klientów Biedronki i Lidla, co potwierdziły liczne sygnały docierające do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Analiza UOKiK wykazała, że obie sieci prezentowały informacje o zniżkach w sposób, który skutecznie utrudniał ich weryfikację. W Biedronce rabaty dotyczące różnych produktów były często sumowane i wyświetlane jako jedna zbiorcza kwota na końcu listy zakupów. Z kolei w Lidlu pod jednym hasłem promocyjnym mogło kryć się kilka różnych okazji, co również wprowadzało chaos. Jeden z klientów dosadnie opisał ten problem w skardze do urzędu.

To nie powinno być tak skomplikowane. To nie jest w porządku. Jeżeli jest promocja, to chcę na rachunku widzieć cenę promocyjną, a nie bawić się przy kasie w detektywa-matematyka pasjonatę.

Jeszcze większy problem pojawiał się, gdy klient korzystał z kilku promocji jednocześnie, na przykład łącząc zniżkę z gazetki z voucherem na całe zakupy. Zamiast jasno pokazać, który rabat został naliczony do którego produktu, systemy kasowe obu sieci proporcjonalnie obniżały cenę każdej pojedynczej pozycji na paragonie. W efekcie konsument tracił możliwość sprawdzenia, czy cena produktu zgadza się z tą na półce, a wartość rabatów z warunkami w aplikacji czy regulaminie. Taka praktyka uniemożliwiała świadomą decyzję o zakupie w ostatnim możliwym momencie – czyli tuż przed dokonaniem płatności.

Jasne zasady to obowiązek. Jest reakcja UOKiK

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, podkreślił, że skanowanie produktów przy kasie jest kluczowym momentem, w którym konsument musi mieć pełną i przejrzystą informację o finalnych kosztach. W wyniku interwencji urzędu obie sieci handlowe zobowiązały się do zmiany swoich praktyk. Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki, już wdrożył nowy system wizualizacji cen, który w bardziej czytelny sposób pokazuje przyznane upusty przy konkretnych produktach oraz w podsumowaniu całego rachunku. Pozytywne zmiany w prezentowaniu rabatów na ekranach kas wprowadził również Lidl.

Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. Kluczowe są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek zanim zapłacą za zakupy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd zapowiedział, że ze względu na dużą dynamikę strategii marketingowych sieci handlowych, będzie nadal monitorował sposób, w jaki informują one o cenach i promocjach. Kluczowe w tym procesie są sygnały od samych konsumentów, dlatego UOKiK zachęca do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości, najlepiej dokumentując je zdjęciem lub filmem.

Co robić, gdy cena przy kasie się nie zgadza?

Pamiętaj, że masz prawo do zakupu towaru po cenie, która jest dla Ciebie korzystniejsza. Jeśli na półce widnieje inna kwota niż ta, która pojawia się na czytniku przy kasie, sprzedawca ma obowiązek sprzedać Ci produkt po niższej cenie. Warto zawsze uważnie sprawdzać paragony i nie bać się dochodzić swoich praw jeszcze w sklepie. Każdy przypadek wprowadzającej w błąd praktyki można zgłosić do Inspekcji Handlowej lub bezpośrednio do UOKiK.

Tak wygląda Lidl na Litwie. Polscy kibicie poszli na zakupy
Drogowskazy
Oszustwa na platformach sprzedażowych: jak zadbać o siebie i swój portfel? DROGOWSKAZY