Sylwia i Mikołaj z Love Island: na co przeznaczą nagrodę? "Polecimy na randkę życia"!

2019-10-16 9:13 nk
Sylwia i Mikołaj z Love Island, Karolina Gilon
Autor: https://www.instagram.com/loveislandwyspamilosci

Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak wygrali pierwszą polską edycję Love Island. Para zdobyła do podziału 100 tysięcy złotych. Świeżo upieczeni celebryci zdradzili, jakie znaczenie ma dla nich nagroda finansowa i co zamierzają z nią zrobić! Sylwia i Mikołaj mają już plan co do części zdobytych pieniędzy. Ten jest bardzo romantyczny!

Finaliści Love Island wrócili do kraju. Samolot z Hiszpanii z uczestnikami pierwszej polskiej edycji reality show wylądował na warszawskim Okęciu. Na lotnisku na świeżo upieczonych celebrytów czekali dziennikarze.

Sylwia i Mikołaj wygrali Love Island

Love Island wygrali Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak. Para zdobyła do podziału 100 tysięcy złotych. Choć początkowo nikt nie stawiał na to, że ta znajomość przerodzi się w coś więcej, oni udowodnili, że stanowią dobraną parą. Ale... nie wszystkim! Wielu widzów uważa, że Sylwia i Mikołaj połączyli siły dla pieniędzy, a ich zwycięstwo to efekt ustawki!

Sami zwycięzcy Love Island Polska zaznaczają, że przed finałem nie wiedzieli nawet, ile wynosi nagroda finansowa, a do Hiszpanii polecieli, by dowiedzieć się czegoś nowego o sobie i przeżyć fajną przygodę. Pieniądze nie były dla nich ważne - nawet już w finale. Oboje zdradzili też, że po zakończeniu show mają wspólne plany - również jeśli chodzi o spożytkowanie nagrody!

Na pewno nie chcemy roztrwonić tego. Część środków pójdzie na wypasiony wypad do Paryża. Nie będziemy oszczędzać, po prostu idziemy, mamy taką swoją randkę życia, chociaż jedną już niby mieliśmy randkę życia... To drugą randkę życia. A reszta środków... Zobaczymy, na razie chcemy się ogarnąć z własnym życiem, z walizkami, z samochodem, z przyjaciółmi, wrócić do obowiązków. To jest naprawdę sprawa drugorzędna.

- powiedziała Sylwia Madeńska w wywiadzie dla Faktu.

Część środków na pewno na wspólną wycieczkę przeznaczymy. Natomiast nie skupiałbym się tak na tych pieniądzach. To jest element, o którym my nawet nie wiedzieliśmy podczas programu - przynajmniej ja osobiście - jaka to jest wygrana, jak to się dzieli, co się z tym robi... Ja nie byłem tam dla pieniędzy. One są oczywiście miłym dodatkiem, przez to, że udało nam się zwyciężyć, że ludzie zobaczyli w nas prawdziwą, szczerą parę, relację, ale byłem tam po coś innego.

- dodał Mikołaj Jędruszczak.

wierzycie, że ich związek przetrwa próbę czasu?

NAJNOWSZE