Influencerzy reklamują chłam? Sylwester Wardęga kontra Wersow, Natsu, Ekipa i inni

2021-09-16 11:55 mm
Sylwester Wardega wypowiada wojnę nieuczciwym influencerom
Autor: youtube.com / Sylwester Wardęga

Czy polscy influencerzy wciskają swoim fanom tani chłam zamiast markowych produktów? Sylwester Wardęga wypowiada wojnę gwiazdom internetu i zapowiada, że będzie sabotować wciskanie fanom taniochy z wielką marżą. Kogo konkretnie ma na myśli? Zobaczcie, co mówi Wardęga w swoim najnowszym filmie!

Internetowi influencerzy już dawno przestali zarabiać wyłącznie na sponsorowanych postach z oznaczeniem znanych marek. Wiele gwiazd Instagrama i innych serwisów społecznościowych znacznie większe pieniądze zarabia dzięki publikowanym w Stories filmikom z promocją przeróżnych "ekskluzywnych" produktów. Ale czy zawsze są to produkty wysokiej jakości? Część z nich na chińskich platformach sprzedażowych można kupić za grosze, tymczasem niektórzy influencerzy oferują je z wielokrotną przebitką.

Sylwester Wardęga próbuje nagłośnić ten problem i wypowiada wojnę influencerom, którzy - jego zdaniem - wciskają fanom chłam.

Wardęga punktuje influencerów. Kogo wziął na celownik?

Sylwester Wardęga opublikował niedawno na YouTube film, w którym zapowiada wojnę z nieuczciwymi gwiazdami polskiej sieci.

Nieważne jaki chłam influencer reklamuje, jego widzowie i tak po dwóch tygodniach o tym zapomną

- mówi Sylwester Wardęga.

W jego nowym filmiku zatytułowanym "FRIZ OSKARŻA MNIE O BRAK HONORU (Wersow, Natsu, Ekipa, Team X)" (znajdziecie go poniżej), nie brakuje konkretnych przykładów ofert publikowanych przez polskich influencerów. Są tam m.in. środki do czyszczenia zębów zachwalane przez Natsu czy Wersow, o których zrobiło się głośno, kiedy okazało się, że zamiast pomagać, mogą poważnie szkodzić.

W swoim filmie Wardęga odniósł się bezpośrednio do konfliktu z Frizem, który stanął w obronie swojej dziewczyny, oskarżanej o kradzież logo. W wideo widzimy screeny komentarzy, w których Karol Wiśniewski zarzuca Sylwestrowi Wardędze brak honoru.

Członkowie ekipy reklamują scam, okradają ludzi, a gdy ktoś o tym wspomina, to jest oskarżany o brak honoru?

- pyta Sylwester Wardęga w swoim filmie. Youtuber zapowiada, że nie zamierza poprzestać na samym wskazywaniu przypadków wciskania fanom taniego chłamu. Jego pomysł to zalewanie postów przyłapanych influencerów komentarzami, które zniechęcą duże marki do współpracy z danym twórcą.

Kiedyś twórcom starej gwardii zależało na wizerunku. Teraz w większości twórcy istnieją w internecie tylko po to, by robić hajs. Nie ma co tłumaczyć takim osobom, że to nieładnie. Że niemoralnie jest promować oszustwa i scam. Wiedzą, że internet prędzej czy później zapomni. Należy uderzyć w to, na czym im zależy. A zależy im na pieniądzach, czyli współpracach i dobrych relacjach z reklamodawcami.

Jeśli przez reklamowanie scamu influencer straci możliwość współpracy z większymi markami, to zastanowi się kilka razy, zanim znowu oszuka ludzi dla kilku srebrników

- mówi Wardęga.

Sonda
Czy Wardęga ma rację?
Shanguy zrobili furorę wykonując Kalima Minou. Posłuchajcie tej wersji!
NAJNOWSZE