Pizza Paweł: Kim jest popularny TikToker? [WYWIAD]

2021-09-19 15:14 RD
Paweł Chudziński (Pizza Paweł)
Autor: archiwum prywatne Paweł Chudziński (Pizza Paweł)

“Oh daddy” w wykonaniu Pizza Pawła z TikToka zna pewnie większość z Was. ;) W życiu prywatnym Paweł Chudziński jednak zajmuje się poważnymi sprawami. Czym się zajmuje popularny TikToker, dzie mieszka i co robi w wolnym czasie? Przeczytajcie więcej na Hotplota.pl.

Tak pozytywnych osób do niedawna bardzo brakowało w polskim internecie! Szczerość, uśmiech, a jak sytuacja tego wymaga to stanowczość i konkretne działanie. Taki właśnie jest Pizza Paweł. Jeden z najpopularniejszych twórców na polskim TikToku. Jego profil w tej apce obserwuje ponad milion użytkowników. Na Instagramie blisko 100 tysięcy. 

Jak zaczęła się przygoda Pawła z TikTokiem, jak radzi sobie z popularnością i co robi zawodowo? Udało nam się porozmawiać z Pizza Pawłem. Przeczytajcie wywiad poniżej. :) 

ESKA Live: Shanguy zaśpiewali swój hit Desolee. Takie wykonania jeszcze nie słyszeliście!

Hotplota.pl: Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z TikTokiem? 

Paweł Chudziński: Syn znajomego pokazał mi tę aplikację. Ja na początku w ogóle ją wyśmiałem, a on na mnie strasznie naciskał, bo mówi: "Paweł, masz poczucie humoru. Załóż sobie konto". Dla mnie na początku, jak chyba dla wszystkich, to było coś krępującego, że coś nowego się pojawiło, troszkę cringowego. 

Hotplota: Ale Ty na TikToka wjechałeś z buta z serią "Sugar Daddy", co samo w sobie było mega odważne. 

Paweł: Stwierdziłem, że jak mam wjechać, to z humorem, który naprawdę jest odbiciem prawdziwego mnie. Nie chciałem pokazywać nic, co było na początku trendami, tylko to, co mnie śmieszy. 

Hotplota: Do dzisiaj ludzie za Tobą na ulicy wołają "Oh daddy"? ;) 

Paweł: A wiesz, co jest najgorsze? Że tak! (śmiech) No i to jest jeszcze ta grupa dzieci. Ja nie chciałem tym contentem trafić do takich dzieci, ale to jest grupa 10-14 lat. 

Hotplota: Ale Ty tak na co dzień robisz bardzo poważne rzeczy - TikTok i praca to takie dwa różne światy...

Paweł: Zawodowo zajmuję się transportem międzynarodowym. Już wychodzę z tej branży, bo to branża dla niewolników. To jest coś strasznego. Mógłbym nieodchodzić od komputera. Ale zajmuję się też deweloperką. 

Hotplota: Masz spore grono odbiorców. Pewnie zmagasz się z hejtem. Jak sobie z nim radzisz? 

Paweł: Ja hejtu nie miałem bardzo długo. Ja dochodziłem do miliona obserwujących, wszyscy narzekali na hejt, a ja może miałem jeden komentarz na X. W międzyczasie, już po milionie, wplątałem się niepotrzebnie w kilka dram. Nie chcę o nich mówić, bo chcę, żeby ludzie o nich zapomnieli, ale wtedy dotknęła mnie fala hejtu. Moi znajomi, którzy kreują się w Internecie na zupełnie inne osoby, prywatnie są zupełnie innymi ludźmi. Nie wiedziałem, że są aż tak źle postrzegani. I w tym momencie dostałem hejt przez to, z kim się zadaję. Ja tak personalnie nigdy nie dostałem hejtu ani z powodu orientacji ani z powodu moich filmów. Gdyby nie moje dramy, które niepotrzebnie sam wywołałem w Internecie, to nie poczułbym tego w ogóle. 

Hotplota: Ale daje się odczuć, że jesteś szczery w tym wszystkim. Jak jesteś wkurzony, to się wydzierasz na Instagramie czy TikToku. 

Paweł: O Boże, tak... Szczególnie na tym Instagramie. (śmiech) Ja w sumie traktuję ten Instagram jak taką rozmowę z ludźmi. Zawsze chciałem pokazać swoje życie poprzez takie może małe reality show, a Instagram mi to daje. Jest zainteresowanie, nawet każdą pierdołą, którą robię. 

Hotplota: No właśnie, mieszkasz w małej miejscowości pod Poznaniem. Traktują Cię tam jak gwiazdę? 

Paweł: Gwiazda to jest bardzo duże słowo i to jest dziwne. Nie ma dnia, gdzie bym się nie pokazał w jakichś miejscowych sklepach, żeby ktoś do mnie nie podszedł. Jestem tym zdziwiony, bo jednak to mała wioska pod Poznaniem. Wiesz jak to wygląda? Najwięcej odzewu jest ze strony dzieci. To one mnie rozpoznają i tak dalej. Jak sobie z tym radzę? Dobrze. Zawsze kiedy nagrywałem filmy, wydawało mi się, że na żywo wyglądam inaczej. Zawsze mam takie wrażenie, że nikt mnie nigdy nie rozpozna. To jest trochę chore (...) A najgorzej jest jak wejdę do jakiejś Żabki. Mi jest tak żal tych pań sprzedawczyń. Te dzieci kwiczą i się cieszą, to jest miłe, ale zawsze mi tak żal tych ludzi dookoła (śmiech). 

Hotplota: Swoje konto na TikToku nadal chcesz rozwijać? 

Paweł: Nie mam zamiaru rezygnować z TikToka. To on dał mi rozpoznawalność, był taką trampoliną do kariery. Bardzo szybko TikTok mną się zainteresował. Mieliśmy już parę współprac. TikTok jest moją ulubioną platformą. 

Hotplota: Paweł, dzięki wielkie za rozmowę. 

Paweł: Dzięki, do zobaczenia. 

Poniżej możecie zobaczyć kilka TikToków, które na swoim profilu zamieścił Pizza Paweł: 

NAJNOWSZE