Naya Rivera planowała wydać płytę! Gloria Estefan zdradza szczegóły!

2020-08-13 17:21 nk
Naya Rivera
Autor: ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER

Gloria Estefan grała w Glee matkę postaci, odtwarzanej przez Nayę Riverę. Kubańska gwiazda zdradziła szczegóły przygotowań do wydania albumu, które przerwała tragiczna śmierć młodej aktorki. Płytę Nayi Rivery miał wyprodukować mąż jej serialowej matki, Emilio Estefan.

Tą historią wciąż jest poruszony cały świat. 8 lipca 2020 Naya Rivera wybrała się z 4-letnim synkiem popływać na wynajętej łodzi. Kilka godzin później chłopczyk został odnaleziony na pokładzie sam. Akcja poszukiwawcza na jeziorze Piru w Kalifornii trwała kilka dni. W końcu potwierdził się najczarniejszy scenariusz - Naya Rivera utonęła, a jej ciało zostało odnalezione 13 lipca (w rocznicę śmierci Cory'ego Monteitha).

Od odnalezienia zwłok Nayi Rivery minął właśnie miesiąc. Mały Josey pozostaje pod opieką swojego taty. Mimo przeżytej traumy, chłopczyk podobno jest bardzo silny.

Naya Rivera pracowała nad płytą!

Ta wiadomość jeszcze bardziej załamie fanów pięknej gwiazdy Glee. Naya Rivera miała naprawdę wspaniałe plany zawodowe. Gdyby tamtego feralnego dnia nie utopiła się, niebawem zapewne doczekalibyśmy się jej płyty.

Serialowa mama Nayi, Gloria Estefan, zdradziła w nowym wywiadzie, że Rivera współpracowała z jej mężem nad nową muzyką.

Poznaliśmy ją i spędzaliśmy z nią czas nie tylko w czasie kręcenia [Glee], ale także później, bo ona próbowała pracować nad muzyką i rozmawiała z Emilio [Estefanem, mężem Glorii - przyp. red.] o wyprodukowaniu albumu. Produkowaliśmy dla niej muzykę.

- powiedziała Gloria Estefan w wywiadzie radiowym. 62-letnia gwiazda świetnie wspomina pracę z Nayą.

Kiedy tam byłam, oni byli u szczytu sławy. Wielu z tych dzieciaków było wspaniałych. Wielu z nich nie radziło sobie za dobrze ze sławą i nie miało takiego podejścia, jakie miała Naya. Naya była naprawdę normalna i ciepła. To była przyjemność, grać jej mamę. Miała niesamowity głos.

- stwierdziła Estefan.

Gloria wróciła też pamięcią do momentu, kiedy dowiedziała się o tragedii na jeziorze Piru.

Kiedy usłyszałam, co się stało i zobaczyłam, że jej dziecko było na pokładzie, mimo, że modliłam się z całego serca, że może fala zniosła ją jakimś cudem w inną część jeziora, gdzieś głęboko w środku, jako mama, wiedziałam, że ona nigdy nie zostawiłaby tego maluszka samego na łodzi. Więc coś okropnego musiało się stać.

- wspominała gwiazda.

Mam nadzieję, że zostanie zapamiętana jako wszechstronna artystka. Była naprawdę jednym z naszych młodych aktorskich talentów i tańczyła, i śpiewała. To po prostu taka szkoda. Pękło mi serce, kiedy zobaczyłam tamto zdjęcie jej matki na kolanach nad tym jeziorem. Mogę tylko wyobrażać sobie, jakie to było uczucie. Nikt nie chce być w tej sytuacji.

- dodała artystka.

NAJNOWSZE