Doda uderza w uczestników 12 kroków do miłości. "Przestańcie mi gadać o tym ginekologu"

Doda i ginekolog
Autor: YouTube/Polsat

Program 12 kroków do miłości budzi wiele emocji. Na krótko przed wyemitowaniem odcinka z dwoma ostatnimi zaproponowanymi jej przez produkcję mężczyznami Doda postanowiła skomentować zachowania kandydatów, z którymi już miała okazję się spotkać. Niektórym mocno się od niej dostało! Piosenkarce nie spodobało się bowiem jedno.

Każdy dzień przybliża nas do premiery trzeciego solowego albumu studyjnego Dody, który, jak już wiadomo, nosi tytuł Aquaria i ukaże się 21 października. Z okazji zbliżającej się premiery wydawnictwa piosenkarka postanowiła połączyć się z fanami na Instagramie. Podczas trwającej blisko godzinę transmisji live Doda nie tylko zdradziła, że piosenka Wodospady, którą mamy okazję usłyszeć w czołówce jej własnego reality-show, jest jej ulubioną, ale także zdradziła kilka szczegółów dotyczących jej autorskiego programu, w tym skomentowała zachowania mężczyzn, z którymi randki wyemitowano już w telewizji. Widząc, jak wielkie zainteresowanie widzów i internautów wzbudził ginekolog Łukasz, bohater trzeciego odcinka 12 kroków do miłości, gwiazda postanowiła zareagować.

Przestańcie mi gadać o tym ginekologu! To jest Doda. 12 kroków do miłości, a nie 99% społeczeństwa. 12 kroków do miłości. Ja rozumiem, że każdy, kto ogląda z odcinka na odcinek, chce widzieć efekt, chce mnie z kimś zeswatać na siłę, byleby się to zdarzyło, ale nie o to chodzi w tym show! - zareagowała.

Po chwili artystka dobitnie skomentowała zachowania niektórych z mężczyzn, z którymi była na randce. 

Przystojny ginekolog namieszał Dodzie w głowie. TO zaskoczyło go w niej najbardziej!

Doda pokłóciła się z mamą! To przez nią usunęła sceny z teledysku

Doda o kandydatach

Wokalistka, która od ponad 20 lat działa w show-biznesie, regularnie powtarza, że jest przeciwna szybkim karierom medialnym. Dodzie nie spodobało się zatem to, że uczestnicy jej autorskiego show stali się bohaterami tabloidów i serwisów plotkarskich.

To jest niesamowite oglądać, jak ci kandydaci później monetyzują i ekscytują się w sposób, czasami niezdrowy, każdym ze swoich odcinków. Niektórzy nawet, już dwa odcinki były dalej, a oni jeszcze, ku*wa, o tym piszą u siebie na socialach, udzielają wywiadów, są na okładkach. Ja sobie myślę: dokładnie o to mi chodziło. Widać czarno na białym, że aż mam siniaki na plecach od odbijania się od nich, a ja chcę mieć faceta, który pozwoli mi moje skrzydła rozwinąć z tych pleców. Po jednej randce okładki, serio? Zapracujmy wszyscy na swoją przestrzeń w mediach. Nie wystarczy poleżeć na kocu czy na randce z Dodą, chyba że ja już jestem kur*a tak zaj*bista, że wystarczy - powiedziała.

W większości przypadków to jednak nie sami uczestnicy, a redaktorzy serwisów odzywali się do bohaterów poszczególnych odcinków, by ci skomentowali swój udział w programie. Jak w rozmowie z nami zdradził Łukasz Ciastoń, wspomniany już ginekolog, wie on, że zainteresowanie mediów jego osobą nie będzie trwało wiecznie. Mężczyzna zrobił sobie nawet chwilową przerwę od mediów społecznościowych.

Jestem świadomy tego, że mam teraz swoje 5 minut i jest to bardzo miłe, ale pewnie nie będzie to trwało wiecznie. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cieszyć się, że to, co stworzyliśmy na tej randce podobało się innym. Jeśli miałbym jednak okazję, by dzielić się swoją wiedzą ginekologiczną oraz propagować zdrowe nawyki, to czemu nie? Jestem otwarty. Wiem już przynajmniej, że kamery nie gryzą - wyznał.

Dziwicie się aż tak dużemu zainteresowaniu mediów bohaterami 12 kroków do miłości?

Sonda
Oglądasz show "Doda. 12 kroków do miłości"?
NAJNOWSZE