Anna Wendzikowska pozuje z flamingami. Internauci ją uświadamiają: "różowi niewolnicy"

2021-04-21 23:06 es
Anna Wendzikowska
Autor: WBF

Anna Wendzikowska już kilka dni temu zgarnęła od internautów słuszną dawkę krytyki. Mimo trwającej pandemii celebrytka zdecydowała się na egzotyczną podróż. Nie tylko zachęca się miastem, które jest puste z powodu... lokalnego lock downu, ale i chwali się omijaniem przepisów. Teraz Anna Wendzikowska pozuje z flamingami. Internauci uświadomili, jaką cenę płacą zwierzęta za jej fotki.

Wiele polskich celebrytek za nic ma światową pandemię i międzynarodowe zalecenia. Wirus czy nie - na wakacje trzeba lecieć. A ponieważ spora część Europy pozostaje zamknięta dla turystów, trzeba stawiać na bardziej egzotyczne kierunki. I tak na przykład Anna Wendzikowska wybrała Antyle Holenderskie. Karaibskie wyspy to raj na ziemi. No, może nie dla ptaków, które są tam więzione, ku uciesze turystów...

Anna Wendzikowska wspiera dręczenie zwierząt?

W 2021 roku świadome i etyczne podróżowanie nie jest wcale takie trudne. Czasem wystarczy tylko trochę poczytać. Można też dla bezpieczeństwa stosować zasadę - żadnych atrakcji z udziałem zwierząt. Proste? Dla wielu celebrytów wciąż za trudne.

ESKA XD #020 - FAME MMA, taniec na rurze i sztuczne słońce

Anna Wendzikowska zachwycona plażami na wyspie pochwaliła się na Instagramie zdjęciami, na których pozuje z flamingami. Tyle że te zwierzęta naturalnie w tamtym miejscu nie występują. Najprawdopodobniej są własnością hotelu i zostały sprowadzone ku uciesze turystów.

Najwyraźniej Anna Wendzikowska nie wiedziała, jaki proceder wspiera. Na szczęście internauci ją uświadomili.

- Nie ma to jak - świadoma turystyka - 🙄 następnym razem proszę o zdjęcie z delfinarium... Ważne żeby „kontent” się zgadzał...btw kolor kostiumu zapewne nieprzypadkowy 👏

- te słodkie i instagramowe flamingi nie „siedzą” na tej Arubie przypadkiem i bynajmniej z własnej woli. Ku uciesze turystów, przycina im się skrzydła uniemożliwiając przemieszczanie w ich naturalny sposób, więc są tam niejako uwięzione.

- Biedne te flamingi🥺

- bo to tacy różowi niewolnicy... Jaki sztoos??? Te ptaki nie mogą odlecieć, bo regularnie mają podcinane skrzydła, tylko po to, by być „atrakcją turystyczną” i żeby tzw. celebryci mogli wstawiać takie zdjęcia.... Te ptaki nie mogą migrować w zgodzie ze swoją naturą. Te ptaki są trzymane na tej wyspie na siłę. To latanie daje im prawdziwą wolność. Podcinanie skrzydeł flamingom jest nieetyczne. I to wszystko dla pięknej fotki na Instagram... i komentarzy typu „sztoos”!

Czytamy pod zdjęciem.

Myślicie, że Anna Wendzikowska przemyśli swoje zachowanie?

NAJNOWSZE