Anna Dereszowska

i

Autor: WBF

Anna Dereszowska jest zmęczona ciążą i pracą. Partner zbyt wiele od niej wymaga?

2021-08-06 10:43

Anna Dereszowska ujawniła kilka tygodni temu, że spodziewa się dziecka. Aktorka nie zwalnia jednak w ciąży tempa i wciąż jest zaangażowana w remont nowej posiadłości na Mazurach i kolejne projekty zawodowe. Nie dziwi więc, że czasem ogarnia ją zmęczenie. Teraz gwiazda przyznała, że jej partner nie zawsze jest jednak wobec niej wyrozumiały...

Anna Dereszowska od lat jest uważana za jedną z najlepszych, a przez wielu również najpiękniejszych polskich aktorek. W życiu 40-letniej gwiazdy dzieje sie ostatnio bardzo wiele i Anna sama przyznała w ostatnim wywiadzie, że jest już momentami bardzo zmęczona tą intensywnością. A to przecież dopiero początek!

Pod koniec czerwca Anna Dereszowska ogłosiła na swoim Instagramie, że jest w ciąży. Plotki o stanie aktorki pojawiały się w mediach już od wielu dni, a ponieważ gwiazda już nie była w stanie ukrywać dłużej ciążowego brzuszka, postanowiła osobiście podzielić się z fanami radosną wiadomością. Teraz Anna Dereszowska musi skupiać się więc przede wszystkim na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu. A nie jest to łatwe, bo ma mnóstwo zajęć.

ESKA XD #028 - FESTIWALE, ROBOTY, SEKRETY IGRZYSK

- opowiedziała.

Zmęczona Anna Dereszowska

Anna Dereszowska i jej partner Daniel Duniak od miesięcy są zaangażowani w remont domu na Mazurach. Aktorka od dawna marzyła o swojej oazie w tamtym miejscu, a gdy para trafiła na działkę w mazurskich Ławkach, natychmiast uznała, ze to miejsce dla nich. Zanim jednak rodzina przeprowadzi się, czeka ich długi i mozolny remont. Czy Ania żałuje decyzji o remoncie?

Szukaliśmy na Mazurach siedliska dla nas. Działka, którą znalazł Daniel, wydawała się za duża. Ale kiedy się tam znalazłam, wróciły wspomnienia związane z mamą - umarła, gdy miałam dziewięć lat - wspomina Dereszowska. Dopóki żyła, każdego roku wakacje spędzaliśmy w mazurskich Siemianach. Mam w pamięci scenę: jedziemy wiejską drogą, mama prosi tatę: zatrzymajmy się tutaj! Wchodzimy do lasu, mama szepcze do mojego brata: patrz, tam jest maślak! Potem do mnie, żeby było sprawiedliwie: Myszka, tam! Uzbieraliśmy cały koszyk... Kiedy przyjechaliśmy z Danielem do Ławek, był maj, za wcześnie na grzyby. A ja otwieram drzwi samochodu, wystawiam nogę, a pod stopą - maślak! Uznałam, że to zna.

- czytamy jej wypowiedź w Super Expressie.

Remont i ciąża jednocześnie nie jest jednak dla aktorki łatwa. Okazuje się, że nie pomaga też jej partner, który nie chce zwalniać tempa.

Trzeba pilnować budowy, ja w ciąży, dwoje dzieci i pracy po uszy! A Daniel to racjonalista i czasem słyszę: "Kochana, prosiłem o coś, a ty tego nie zrobiłaś". Hormony mi szaleją, więc łzy natychmiast nabiegają do oczu i ruszam do walki: "Jak jesteś taki mądry, sam zawieź dziecko do lekarza, zrób zakupy!". Mam ogromnie wspierającego i czułego tatę - opowiada. Czasem brakuje mi jego bezwarunkowej akceptacji i wyrozumiałości u Daniela. Tata powtarza: "Myszeczko, dasz radę, jesteś inteligentna, zaradna, piękna". Jak słyszysz takie rzeczy - lecisz wysoko