Spis treści
"M jak miłość" odcinek 1927 - wtorek, 21.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Tragiczne przejścia wdowca zdominują kolejne epizody popularnego serialu. Po dramatycznej próbie odebrania sobie życia przez Zduńskiego oraz desperackiej akcji ratunkowej, bohater wreszcie doświadczy odrobiny wyciszenia. Będzie to jednak spokój bardzo kruchy, naznaczony głęboką depresją po utracie ukochanej żony. Po opuszczeniu murów szpitala nad zmagającym się z traumą mężczyzną będą czuwać Marysia oraz Agnes (w tej roli Amanda Mincewicz). Pobyt w rodzinnym gronie obudzi w Zduńskim wyjątkowo bolesne i trudne refleksje na temat jego dotychczasowego postępowania.
Paweł spróbuje odzyskać zaufanie Antosia w 1927. odcinku "M jak miłość"
Największą ofiarą załamania nerwowego głównego bohatera okazał się jego mały syn. Chłopiec trafił pod skrzydła kochającej Marysi, jednak nawet jej ogromne zaangażowanie nie było w stanie zrekompensować mu braku obojga rodziców. Nie mogąc poradzić sobie ze stratą ukochanej, Paweł odizolował się od rodziny, co wywołało powszechny niepokój wśród jego bliskich. Po tragicznych zdarzeniach z poprzedniego, 1926. epizodu, w którym mężczyzna targnął się na swoje życie, otoczenie robi wszystko, aby nie dopuścić do powtórki tego dramatu.
Kobiety cierpliwie zrelacjonują wdowcowi, co działo się w trakcie jego nieobecności. Pobyt na wsi okaże się prawdziwym balsamem dla udręczonej psychiki Zduńskiego. Dzięki bliskości natury, codziennym spacerom i panującej w Grabinie ciszy, bohater powoli zacznie odzyskiwać dawną równowagę. Niestety, ogromnym problemem pozostanie jego naderwana więź z maluchem. Przez długie tygodnie nieobecności ojca, Antoś mocno zżył się ze swoją opiekunką, a w jego dziecięcym świecie zabrakło miejsca dla taty.
Czy w "M jak miłość" Paweł wreszcie wyjdzie na prostą?
Wiejskie otoczenie i wsparcie najbliższych sprawią, że Zduński powoli zacznie porządkować swoje myśli. Oczywiście proces ten nie oznacza błyskawicznego wyleczenia z żałoby – ból po utracie partnerki pozostanie z nim już na zawsze, a o euforycznym szczęściu nie może być na razie mowy. To właśnie Marysia uświadomi synowi, jak pilnie musi naprawić swoje błędy wychowawcze i odbudować relację z chłopcem. Mały Antoś bezwzględnie potrzebuje teraz ojcowskiego ciepła oraz poczucia bezpieczeństwa. Niewykluczone, że to właśnie pełne zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem stanie się dla Pawła kluczem do powrotu do w miarę normalnego funkcjonowania.