Spis treści
Emisja 1923 odcinka serialu "M jak miłość" w TVP2
W nadchodzącym 1923 odcinku „M jak miłość” widzowie ponownie zobaczą Wójcika, który odwiedzi klinikę w towarzystwie swojego syna, Tymka. Te nieustanne wizyty sprawią, że Aneta nabierze sporych podejrzeń wobec zachowania ojca. Chodakowska szybko dostrzeże, że mężczyzna wykazuje niezdrową obsesję na punkcie kondycji fizycznej dziecka, a jego codziennością rządzi nieuzasadniony i bardzo silny niepokój.
Z tego powodu lekarka zaproponuje swojemu rozmówcy natychmiastowe podjęcie specjalistycznej terapii. Kobieta dojdzie do wniosku, że skrajne przerażenie pacjenta ma swoje źródło w głęboko zakorzenionej traumie, wymagającej profesjonalnego wsparcia. Chociaż początkowo ojciec chłopca stanowczo odrzuci ten pomysł, po zakończeniu lekarskiego dyżuru ponownie natrafi na Chodakowską i ostatecznie postanowi otworzyć się przed nią w niezwykle intymnej rozmowie.
Tragiczna śmierć żony Wójcika w 1923 odcinku "M jak miłość"
W trakcie tego nieoczekiwanego spotkania padną niezwykle istotne słowa, które pozwolą zupełnie inaczej spojrzeć na zachowanie mężczyzny.
Usłyszana historia głęboko wstrząśnie pracownicą kliniki. Kobieta wreszcie uświadomi sobie, dlaczego Wójcik tak panicznie boi się o zdrowie syna i całkowicie odmawia zaufania innym przedstawicielom środowiska medycznego.
- A pan co tu jeszcze robi?
- Ja chciałem pani coś powiedzieć. Być może skorzystam z pani propozycji, być może skorzystam z tej terapii, ale ja nie jestem świrem, ja po prostu cholernie boję się o Tymka, bo ja mam tylko jego. Moja żona zmarła w trakcie porodu. Chirurg, który robił jej cesarkę miał ponad promil alkoholu we krwi. Bożenka przy tak trudnym porodzie nie miała szans... To była jedyna miłość mojego życia i zawsze będzie.
- Bardzo mi przykro. Co się stało z tym lekarzem?
- Postawiłem drania przed sądem. Stracił prawo do wykonywania zawodu i zawiasy. Wyjechał z miasta, widocznie dla nas obu było za ciasno.
Aneta prowadzi śledztwo w sprawie Wójcika z "M jak miłość"
Lekarka nie zadowoli się wyłącznie wysłuchaniem tej dramatycznej historii. Po powrocie do mieszkania natychmiast rozpocznie wirtualne poszukiwania szczegółów tamtego dramatu. Szybko odnajdzie archiwalne teksty i dyskusje, które wywołają u niej spory niepokój. Wyniknie z nich, że medyk obwiniany o zgon żony Wójcika uczestniczył w groźnej kolizji drogowej, z której ledwo uszedł z życiem. Następnie ktoś celowo podpalił jego dom, po czym mężczyzna przepadł bez wieści. Oficjalnie miał po prostu wyjechać, jednak liczne głosy sugerowały celowe działanie osób trzecich.
Nowo zdobyte informacje mają szansę drastycznie odmienić stosunki między lekarką a ojcem jej pacjenta. Wcześniej postrzegała go wyłącznie jako oddanego rodzica i wdzięczną osobę. Teraz jednak zacznie poważnie analizować, czy pod powłoką ułożonego i człowieka nie ukrywa się wyjątkowo groźna osoba.