Wrocław traci kilkadziesiąt milionów rocznie. Akcja Miasto wnosi o kontrolę NIK

2021-03-17 20:22
parking
Autor: pixabay

Wrocław z najniższymi wśród dużych miast w Polsce przychodami ze strefy płatnego parkowania. Stowarzyszenie Akcja Miasto skierowało wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie w Urzędzie Miejskim oraz jego jednostkach kontroli w tym zakresie.

Społecznicy porównali dochody z płatnego parkowania w dużych miastach i okazało się, że Wrocław jest na końcu stawki. Poznań i Szczecin planują w tym roku wpływy o 40 mln zł większe.

- To wielki szok, że w miastach porównywalnej wielkości, Szczecinie, Poznaniu czy Krakowie, wpływy z płatnego parkowania są zdecydowanie większe. Gdy zaczęliśmy sprawdzać, z czego to wynika, natrafiliśmy na szereg nieprawidłowości. Ale po chwili refleksji przestaliśmy się dziwić, bo wszyscy doskonale wiemy, jaka jest we Wrocławiu skala nielegalnego parkowania - komentuje Jakub Nowotarski z Akcji Miasto.

Kilka informacji we wniosku społeczników szokuje: straż miejska od 2013 roku jest coraz mniej efektywna, a jej komendant to… najlepiej zarabiający komendant w dużych miastach w Polsce. Za wielkimi zarobkami idzie wielki... spadek efektywności - kilka lat temu jednostka zakładała 17 tysięcy blokad. w 2020 roku założyła ich 1,7 tysiąca.

Urzędnicy sami przyznali podczas niedawnego Panelu Obywatelskiego, że co najmniej 84% kierowców, którzy nie opłacili swojego miejsca w SPP nigdy również z tego powodu nie zapłaciło kary.

Działania Straży Miejskiej, Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta dają takie efekty, że gdy Krakow zarobi na płatnym parkowaniu 73 mln zł, Poznań 55 mln zł, Wrocław policzył, że do kasy wpłynie… 13 milionów.

Na jednym miejscu parkingowym Gdynia zarabia 10 tys. zł, Szczecin 7,4 tys. zł, a Wrocław… 2,6 tys. zł.

Członkowie Akcji Miasto podczas środowej konferencji przypomnieli także, że Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, obiecywał reformę Straży Miejskiej. Podkreślili też, że o problemie rozmawiali z Strażą Miejską, ZDiUM-em, urzędnikami i samym prezydentem, ale nikt z nich nie dostrzegł problemu.

- W grudniu 2019 spotkaliśmy się z prezydentem i mówiliśmy mu, że Kraków ma znacznie większe dochody z płatnego parkowania. Mówiliśmy o potencjalnych przyczynach, ale nic to nie dało. Parkowanie we Wrocławiu wciąż jest jedną wielką patologią. Nie rozumiemy tylko, dlaczego prezydent w odpowiedzi na różne pytania i propozycje mieszkańców mówi, że budżet miasta jest za mały - dodaje Nowotarski.

Przedstawiciele stowarzyszenia Akcja Miasto podkreślają, że uporządkowanie kwestii parkowania przyniosłoby korzyści nie tylko finansowe, ale i zdrowotne, ponieważ surowe kary za brak opłat parkingowych, zniechęciły by część osób do przemieszczania się po mieście samochodem.

Raport z Anteny 17.03
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE