Tragedia w Słowacji. Zginęła turystyka z Polki
Do tragedii doszło w piątek na terenie Parku Narodowego Słowacki Raj, jednego z najpopularniejszych obszarów turystycznych na Słowacji. Jak poinformowała słowacka górska służba ratunkowa, 67-letnia turystka z Polski odłączyła się od swojej grupy podczas wędrówki przez wąwóz Piecky.
Kobieta miała obawiać się pokonania bardziej wymagających fragmentów trasy, na których znajdują się drabinki, kładki i łańcuchy ułatwiające przejście przez strome odcinki. Pozostali uczestnicy wycieczki kontynuowali marsz, planując powrót tą samą drogą.
Gdy po rozstaniu nie udało się skontaktować z turystką telefonicznie, zawiadomiono policję. Do akcji natychmiast włączyli się ratownicy górscy. W poszukiwaniach uczestniczyło siedmiu ratowników, specjaliści obsługujący drona wyposażonego w system lokalizacji telefonów komórkowych oraz przewodnicy z psami tropiącymi. W działania zaangażowano również policję analizującą dane lokalizacyjne.
Po wielu godzinach poszukiwań ratownicy odnaleźli ciało kobiety w trudno dostępnym, stromym terenie poniżej Wielkiego Wodospadu. Zwłoki zostały przetransportowane do miejscowości Hrabuszice.
Okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez służby. Ratownicy apelują do turystów o ostrożność podczas wędrówek po wymagających trasach oraz o unikanie samotnego poruszania się po górskich szlakach.
Polecany artykuł:
Ratownicy apelują o rozwagę na szlakach
Po tragedii słowaccy ratownicy przypominają, że szlaki w Słowackim Raju, choć bardzo popularne wśród turystów, miejscami wymagają dobrej kondycji, odpowiedniego przygotowania i zachowania szczególnej ostrożności.
Wiele tras prowadzi przez strome wąwozy wyposażone w drabinki, łańcuchy oraz metalowe kładki, które przy zmiennej pogodzie mogą być śliskie i niebezpieczne.