Prokuratura sprawdzi czy telefon Krzysztofa Brejzy został zhakowany! Jest śledztwo

2022-01-18 17:44
 Brejza był bardzo szeroko monitorowany. Eksperci mają pewność! Pegasus w senackiej komisji bgorka 3:26 PM
Autor: SHUTTERSTOCK, TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS "Brejza był bardzo szeroko monitorowany". Eksperci mają pewność! Pegasus w senackiej komisji bgorka 3:26 PM

Prokuratura sprawdzi czy telefon Krzysztofa Brejzy został zhakowany! Wszczęto oficjalne postępowanie w tej sprawie. Śledczych zawiadomił sam senator Koalicji Obywatelskiej. Wskazał, że chodzi o nielegalne przejęcie korespondencji z jego telefonu, gdy był szefem sztabu wyborczego.

Poseł Brejza, a oprócz niego także roman Giertych czy prok. Ewa Wrzosek inwigilowani za pośrednictwem systemu Pegasus - to doniesienia kanadyjskiej grupy Citizen Lab. Brejza miał być podsłuchiwany, gdy pełnił funkcję szefa sztabu wyborczego. Rząd sprawy badać nie chce twierdząc, że informacje to kłamstwa. Kontrolą zajmie się jednak NIK, powstała też senacka komisja nadzwyczajna. Teraz sprawą zajmie się także prokuratura.

- Wszczęcie tego postępowania wynika z konieczności przeprowadzenia w tej sprawie czynności o charakterze procesowym i z uwagi na konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania brak jest możliwości udzielania na obecnym etapie bardziej szczegółowych informacji - mówi Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Czytaj także: Krzysztof Brejza inwigilowany podczas kampanii wyborczej? Kolejna ofiara Pegasusa

Krzysztof Brejza ocenił, że była to "jedyna prawidłowa" decyzja, jaka mogła zapaść w tej sprawie. - Przypomnę, że minęły aż cztery miesiące i nie zmienia to faktu, że prokuratura pozostawała w bezczynności. Moja żona, która prowadzi tę sprawę, skarżyła tę bezczynność. Zawiadomienie jest bardzo mocno merytoryczne i to jest jedyna prawidłowa decyzja w sytuacji tak dużej powagi sprawy, ale też w sytuacji mocnych dowodów - powiedział senator KO.

Dodał, że jego zawiadomienie zostało uzupełnione o ekspertyzę specjalistów z kanadyjskiego Citizen Lab oraz informację o wynikach badań ekspertów z Amnesty International. To właśnie te dwie organizacje pozarządowe stwierdziły, że telefon Brejzy był przedmiotem ataków przy użyciu oprogramowania Pegasus. "Te rzeczy zostały dosłane w ostatnich dniach. Będziemy z uwagą przyglądać się czy prokurator będzie prowadzić tę sprawę zgodnie z politycznym kalendarzem - niestety tak było do tej pory, trzy miesiące zostały zmarnowane - czy też będzie kierować się w tym postępowaniu przepisami prawa" - zaznaczył Brejza.

Brejza na przesłuchaniu

Senator ma zeznawać w środę przed senacką komisją nadzwyczajną, powołaną do wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji z użyciem systemu Pegasus. W poniedziałek świadkami komisji byli eksperci Citizen Lab: John Scott-Railton i Bill Marczak. "Dzisiaj po raz pierwszy możemy potwierdzić, że posiadamy dowody kryminalistyczne potwierdzające, że dane zostały ukradzione z urządzenia senatora Brejzy. Widzieliśmy dowody dotyczące dużej ilości danych związanych z bardzo ważnymi chwilami w życiu politycznym" - mówił Scott-Railton. Dodał, że dane te opuszczały telefon senatora PO. "Cały czas prowadzimy analizy, nie możemy jeszcze powiedzieć jakie to były ilości danych. Ale jesteśmy przekonania, że mamy rację i że sanator był w sposób bardzo szeroki monitorowany" - podkreślił naukowiec.

Czytaj także: Komisja ds. Pegasusa: "Mamy pewność, senator Brejza był bardzo szeroko monitorowany"

Brejza złożył zawiadomienie do prokuratury w końcu września ub.r. W zawiadomieniu opisywanym przez media, wskazał, że chodzi o nielegalne przejęcie korespondencji z jego telefonu, gdy był szefem sztabu wyborczego KO. Jak pisał w zawiadomieniu, uzyskane treści zostały następnie opublikowane w programie TVP Info.

O nielegalnej inwigilacji senatora Brejzy donosiła również w grudniu ub.r. agencja prasowa Associated Press, powołując się na ustalenia Citizen Lab. Jak podano, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był senator Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Ustalenia ekspertów z Kanady dotyczące telefonu Brejzy potwierdził później Donncha O'Cearbhaill, ekspert z Amnesty International Security Lab.

Czytaj także: Pegasus: Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek inwigilowani przez służby?

Nie tylko Brejza

Grupa Citizen Lab stwierdziła, że do telefonu polityka włamano się ponad 30 razy. Zhakowane miały zostać też telefony adwokata Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek. Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba w tej sprawie nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!

Czy wiesz jaki mandat dostaniesz za to wykroczenie? Sprawdź się naszym QUIZIE!

Pytanie 1 z 10
Przekraczając prędkość o 71 km/h i więcej trzeba liczyć się z mandatem o wysokości?
Kierująca skodą  na ul. Krzywoustego przekroczyła prędkość o 36 km/h
Poradnik Zdrowie: ból z lewej strony brzucha
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze