Polska potrzebuje instytutu na miarę Stanforda – jak zatrzymać talenty?

Polska boryka się z problemem odpływu utalentowanych młodych ludzi za granicę. Prof. Leszek Pacholski proponuje utworzenie nowego instytutu naukowego, który mógłby zmienić ten trend. Model oparty na najlepszych praktykach światowych ma szansę zatrzymać talenty i wspierać gospodarkę przyszłości.

Laptop z otwartym środowiskiem programistycznym wyświetlającym kod CSS. Obraz symbolizuje innowacje technologiczne oraz wykształcenie specjalistów, co jest kluczowe dla zatrzymania talentów w Polsce, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Pixabay.com

Dlaczego Polska potrzebuje nowego instytutu naukowego?

Prof. Leszek Pacholski, były rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, wskazuje na konieczność utworzenia nowej instytucji naukowej w Polsce, która mogłaby przeciwdziałać odpływowi talentów za granicę. „Przede wszystkim po to, żeby zatrzymać drenaż talentów. To jest problem o skali, z której większość Polaków nie zdaje sobie sprawy.” Historia, którą przytacza, obrazuje sytuację – młodzi, wykształceni Polacy opuszczają kraj, by pracować w zagranicznych firmach technologicznych.

Jakie są cele nowej instytucji?

Prof. Pacholski podkreśla, że celem nowego instytutu jest nie tylko wspieranie obecnej gospodarki, ale przede wszystkim inwestowanie w przyszłość. „Naszym celem nie jest pomaganie obecnym firmom w rozwiązywaniu bieżących problemów. Chodzi o wykształcenie ludzi, którzy będą potrafili zmieniać reguły gry technologicznej, tworzyć nowe rozwiązania i budować przedsiębiorstwa, których dzisiaj jeszcze nie ma.”

Co sprawia, że model instytutu może odnieść sukces w Polsce?

Prof. Pacholski inspiruje się przykładem Korei Południowej, która dzięki utworzeniu Koreańskiego Instytutu Nauki i Technologii stała się technologiczną potęgą. „Wzorujemy się na rozwiązaniach, które zostały już sprawdzone.” Kluczowe jest stworzenie instytucji odpornej na naciski polityczne, z niezależną radą powierniczą oraz otwartymi konkursami na zatrudnianie najlepszych naukowców z całego świata.

Jakie zasady muszą obowiązywać w nowym instytucie?

Prof. Pacholski zaznacza, że instytut powinien działać według ścisłych zasad, które sprawdziły się w najlepszych ośrodkach naukowych na świecie. „Najważniejsza jest niezależność od bieżącej polityki – instytutem nie powinno kierować ministerstwo, lecz niezależna rada powiernicza.” Ważna jest także interdyscyplinarność oraz mobilność naukowa, które pozwalają na rozwój różnorodnych doświadczeń i pomysłów.

Jakie wyzwania stoją przed nowym instytutem?

Choć projekt napotyka na pewne opory, zwłaszcza w kontekście zatrudniania własnych wychowanków, prof. Pacholski jest przekonany o jego potrzebie. „Wielu osobom wydaje się naturalne, że jeśli ktoś zrobił świetny doktorat, powinien zostać na macierzystej uczelni i rozwijać karierę pod bokiem swojego promotora.” Jednak, aby uniknąć tworzenia lokalnych układów, konieczna jest mobilność naukowa.

Czy Polska jest gotowa na taki projekt?

Prof. Pacholski wierzy, że Polska może stworzyć instytucję na miarę światowych standardów, jeśli tylko zostaną zachowane kluczowe zasady. „Nie da się potraktować tych zasad jak menu w restauracji i wybrać tylko te, które nam odpowiadają.” Potrzebne jest wsparcie państwa na początkowym etapie oraz ochrona przed politycznymi naciskami, aby instytut mógł działać niezależnie i skutecznie.

Źródło PAP.

Źródłowa depesza PAP