Kuba oskarża Stany Zjednoczone - o co chodzi w napięciu na Karaibach?
Kuba oskarża Stany Zjednoczone o zakłócenia elektromagnetyczne - tak wynika z sobotniego wpisu szefa kubańskiej dyplomacji na portalu X. Minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez Parrilla stwierdził, że władze w Hawanie stanowczo potępiają działania Stanów Zjednoczonych, które – jego zdaniem - mają prowadzić do zakłóceń elektromagnetycznych w regionie Karaibów. Według kubańskiego ministra szczególnie dotknięta ma być przestrzeń powietrzna nad Wenezuelą, gdzie rośnie napięcie wokół obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych.
Rodriguez Parrilla sprecyzował, że wskazywane przez niego zakłócenia pojawiają się przede wszystkim nad terytorium Wenezueli i łączy je z tym, co nazwał „agresywną oraz nadzwyczajną obecnością wojskową Stanów Zjednoczonych” w tym rejonie. „Jest to część eskalacji agresji militarnej i wojny psychologicznej prowadzonej przeciwko terytorium Wenezueli” – napisał Rodriguez Parrilla, odnosząc się do sytuacji w regionie. W swoim wpisie powiązał działania amerykańskich sił z presją polityczną na władze w Caracas.
Jak Kuba opisuje działania Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli?
Kubański minister stwierdził, że celem działań podejmowanych przez armię Stanów Zjednoczonych jest „obalenie siłą legalnego rządu narodu” Wenezueli, który określił jako „bratni”. W ten sposób szef kubańskiej dyplomacji podkreślił bliskie relacje swojego kraju z władzami w Caracas i zaznaczył, że Hawana postrzega sytuację w Wenezueli jako bezpośrednio związaną z polityką Stanów Zjednoczonych na Karaibach. Władze Kuby prezentują więc sprawę nie tylko jako spór regionalny, ale także jako uderzenie w sojuszniczy wobec nich rząd.
W ostatnich miesiącach Stany Zjednoczone zwiększyły liczbę swoich sił stacjonujących w rejonie Karaibów, oficjalnie tłumacząc to walką z przemytem narkotyków. Władze w Caracas twierdzą jednak, że te działania mają w rzeczywistości służyć obaleniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Rozbudowana obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych w pobliżu Wenezueli stała się więc kolejnym punktem zapalnym w relacjach w regionie.
Co napisał Donald Trump o przestrzeni powietrznej Wenezueli?
Napięcie dodatkowo podbił sobotni wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w serwisie Truth Social. Polityk stwierdził tam, że przestrzeń powietrzna nad Wenezuelą powinna zostać uznana za zamkniętą. Władze Wenezueli określiły tę deklarację jako „kolonialną groźbę” wymierzoną w suwerenność państwa. Słowa Donalda Trumpa zostały więc odebrane w Caracas jako poważne naruszenie niezależności kraju i kolejny dowód presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez Parrilla, komentując sytuację, oskarżył w sobotę władze Stanów Zjednoczonych o podejmowanie działań prowadzących do zakłóceń elektromagnetycznych na Karaibach, szczególnie w rejonie Wenezueli. W swoim wpisie na portalu X połączył te zarzuty z rosnącą obecnością wojskową Stanów Zjednoczonych i oskarżeniami o próbę siłowego odsunięcia od władzy prezydenta Wenezueli. Tak ostre słowa kubańskiego ministra pokazują, jak bardzo zaostrza się spór polityczny i militarny wokół Wenezueli i całego regionu Karaibów.
Źródło PAP.