- Balony z kontrabandą coraz częściej przelatują nad Polską, stwarzając zagrożenie i rodząc pytania o ich prawdziwy cel.
- W ostatnich tygodniach służby udaremniły przemyt papierosów i alkoholu, a także zabezpieczyły balony wypełnione helem.
- Czy to tylko sprytny sposób na przemyt, czy może testowanie granic polskiej obrony powietrznej?
Jak działa przemyt balonowy z Białorusi?
Balony wypełnione paczkami papierosów regularnie pojawiają się po polskiej stronie granicy z Białorusią. W ubiegłym roku zatrzymano 29 osób powiązanych z tego typu przemytem. W bieżącym roku liczba ta już wynosi 29, w tym Polacy, Białorusini, Litwini i Ukrainiec. Osoby te to wspólnicy przemytników, którzy odbierają paczki zrzucone z balonów.
Przemytnicy, którzy zostają złapani, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Przemytnicy dostają zarzuty nie tylko z Kodeksu karnego skarbowego, ale i z ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainie oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego. Grożą im co najmniej trzy lata więzienia oraz kilkuletni zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Przemyt jako prowokacja hybrydowa
Niektórzy obserwatorzy sugerują, że przemyt papierosów może być tylko przykrywką dla bardziej złożonych działań. W istocie przemyt papierosów jest przykrywką dla prowokacji hybrydowej ze strony Białorusi, za którą stoi Rosja, a chodzi o sprawdzenie reakcji polskich służb na takie incydenty oraz wywołanie utrudnień. Balony i drony wyposażone w nowoczesne technologie mogą zbierać informacje o polskich zdolnościach obronnych.
Inwazja balonów na Polskę
Reżim Łukaszenki sprowadził na nasz kraj inwazję balonów z papierosową kontrabandą – aż 200 razy Straż Graniczna w zeszłym roku jeździła do miejsc, w których spadły. Takie działania są nie tylko wyzwaniem dla służb granicznych, ale również stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Źródło PAP.
Polecany artykuł: