Finlandia rośnie. Co roku z Bałtyku wynurza się nowy ląd
Coraz więcej Europy! A konkretnie Finlandii. Jak to możliwe? Jak wyjaśnia Forbes, zdumiewające zjawisko powiązane jest jeszcze ze skutkami końca epoki lodowcowej. Skandynawię pokrywała kiedyś warstwa lodu o grubości nawet około 3 kilometrów. Jej ciężar wciskał skorupę ziemską w dół. Gdy około 18 tys. lat temu lód zaczął topnieć, nacisk zniknął. Ziemia zaczęła powoli wracać do wcześniejszego położenia. Ten proces trwa do dziś.
Na archipelagu Kvarken ląd podnosi się obecnie o około 8 milimetrów rocznie. W praktyce oznacza to, że wyspy stopniowo się powiększają i łączą, płytkie zatoki zamieniają się w jeziora, a fragmenty dna morskiego stają się suchym lądem.
Finlandia i Szwecja mogą zostać połączone lądem za około 2,5 tysiąca lat
Kvarken składa się z około 5600 wysp i wysepek. W 2026 roku mija 20 lat od wpisania tego obszaru na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To jedyny naturalny obiekt UNESCO w Finlandii.
Zmiany są powolne, ale w ciągu życia człowieka mogą być już wyraźnie widoczne. Forbes zwraca uwagę, że jeśli podnoszenie terenu trwałoby w tym samym tempie przez kolejne tysiące lat, Finlandia i Szwecja mogłyby się kiedyś połączyć lądem. Według wcześniejszych szacunków UNESCO mogłoby do tego dojść za około 2500 lat. Wzrost poziomu mórz może jednak ten proces częściowo zmienić.