Rozkładające się zwłoki obok planetarium. 46-latka została zamordowana

2026-08-24 9:45

Przechodzień dokonał makabrycznego odkrycia w Berlinie, odnajdując w zaroślach rozkładające się ciało. Szczątki znajdowały się blisko znanego Planetarium Zeissa. Śledczy potwierdzili, że ofiarą jest 46-letnia kobieta, która zginęła w wyniku brutalnego morderstwa, a jej zwłoki mogły leżeć tam nawet kilka tygodni.

Różowa ławka w parku. Na miniaturze portret Ilse Hartmann obok radiowozu. O zbrodni w Berlinie przeczytasz na Eska.
Autor: Polizei Berlin; Anton Dios/ Shutterstock
  • Dzielnica Prenzlauer Berg w Berlinie stała się miejscem szokującego znaleziska, gdzie w pobliżu uczęszczanej ulicy natrafiono na rozkładające się zwłoki kobiety.
  • Zidentyfikowano ofiarę jako 46-letnią Ilse Hartmann; śledczy są pewni, że zginęła w wyniku morderstwa, jednak szczegóły dotyczące przyczyny zgonu nie zostały ujawnione.
  • Wychodzą na jaw kolejne informacje na temat okoliczności tej zbrodni oraz ostatnich chwil życia zamordowanej kobiety.

Niemiecka prasa szeroko opisuje te przerażające wydarzenia. Jak informuje gazeta "Bild", w ubiegły piątek w centrum berlińskiej dzielnicy Prenzlauer Berg, niedaleko popularnego wśród turystów Planetarium Zeissa, spacerowicz natknął się na rozkładające się ciało. Zwłoki były ukryte w wąskim pasie zieleni, położonym między trasą kolei miejskiej a drogą do planetarium, zaledwie kawałek od ruchliwej Prenzlauer Allee. Według doniesień dziennika, ciało mogło leżeć tam pod ogrodzeniem przez dobrych kilka tygodni.

Zbrodnia w Berlinie. Rozkładające się ciało kobiety leżało w krzakach przez miesiąc

Policja bez trudu ustaliła tożsamość zmarłej. Okazała się nią 46-letnia Ilse Hartmann. W momencie znalezienia była ubrana w brązową bluzę i koszulkę, szorty w kolorowe, czerwono-pomarańczowo-niebieskie pasy oraz sandały. Tuż obok zwłok leżał jej czarny plecak. Kobieta była szczupłej budowy i mierzyła około 170 centymetrów. Sobotnia autopsja nie pozostawiła wątpliwości – doszło do morderstwa. W rozmowie z dziennikiem "Bild" rzecznik prokuratury Michael Petzold podkreślił, że dokładna przyczyna śmierci pozostaje w tajemnicy, by nie ujawniać informacji znanych wyłącznie mordercy.

Ilse Hartmann ofiarą morderstwa. Sekcja zwłok potwierdziła przypuszczenia

Z informacji podanych przez prasę wynika, że zamordowana 46-latka mieszkała zaledwie kilka minut od miejsca, w którym porzucono jej ciało. Prowadziła samotny tryb życia, jednak wcześniej sprawiała problemy sąsiadom, co skutkowało interwencjami policji w sprawie hałasu. Pojawiły się również doniesienia sugerujące, że ofiara zmagała się z problemami o podłożu psychicznym.

Udusiła noworodka, bo miała za dużo dzieci. Zakopała ciało chłopczyka w zagajniku

Rolki