Koszmarny wypadek, pasażer wyssany poza samolot! NTSB ostro reaguje na słowa prezesa

2026-07-23 11:59

Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) bada sprawę przerażającego zdarzenia na pokładzie Boeinga 737 linii Ryanair. Podczas rejsu na trasie Grecja-Niemcy pękło okno, przez co 61-letni mężczyzna został częściowo wyssany z kabiny. Śledczy biorą pod uwagę wiek i stan maszyny, krytykując jednocześnie wypowiedzi szefa linii lotniczej.

Samolot Ryanair na lotnisku. Na miniaturach poszkodowany pasażer i wybite okno. O wypadku przeczytasz na Eska.
Autor: Super Express, x.com, Karovic Ljubisa/Facebook Pasażera wyssało przez okno z samolotu! Teraz wybuchła skandal

Dramat na pokładzie Boeinga. Amerykańscy śledczy analizują przyczyny wypadku

Według informacji przekazanych przez Amerykańską Narodową Radę Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), stan techniczny oraz wiek maszyny mogły być czynnikami decydującymi o niebezpiecznym wypadku w samolocie linii Ryanair. Sytuacja miała miejsce 10 lipca w trakcie rejsu z Salonik w Grecji do okolic Monachium. Tuż po tym, jak maszyna oderwała się od pasa startowego, w kabinie rozległ się potężny hałas, a jedno z okien pękło i wypadło. Ofiarą zdarzenia padł 61-latek podróżujący na miejscu przy oknie. Jego górna część ciała została gwałtownie wyciągnięta na zewnątrz przez różnicę ciśnień. Dzięki szybkiej reakcji współpasażerów udało się wciągnąć mężczyznę z powrotem do środka. Załoga podjęła decyzję o awaryjnym lądowaniu w Salonikach, tam 61-latek trafił prosto do szpitala, reszcie podróżnych nic się nie stało.

Sonda
Często korzystasz z tanich linii lotniczych?

Szef Ryanaira mówi o "ciele obcym". NTSB stanowczo dementuje słowa Michaela O'Leary'ego

Wyjaśnianiem przyczyn tego dramatycznego zdarzenia zajęli się specjaliści z amerykańskiego NTSB. Na początku tygodnia szef linii Ryanair Michael O'Leary zasugerował, że wczesne etapy dochodzenia wskazują na udział jakiegoś elementu z zewnątrz jako przyczyny awarii. Te twierdzenia spotkały się ze stanowczą reakcją szefowej agencji, Jennifer Homendy, która zaprzeczyła, by instytucja wydała taką opinię. W swoim piśmie wyraźnie zaznaczyła, że publiczne dywagacje ze strony kierownictwa linii to złamanie protokołów dotyczących poufności śledztwa. Eksperci z NTSB w dalszym ciągu biorą pod lupę różne scenariusze, zwłaszcza te dotyczące kondycji i lat służby samolotu. Jak podkreślają śledczy, jest zbyt wcześnie na wyciąganie wniosków.

Martyniuk urządził awanturę w samolocie