Szybkie bramki w pierwszej połowie
Mecz pomiędzy zespołami Korona Kielce i Motor Lublin od początku dostarczył kibicom sporych emocji. Wynik spotkania otworzył w 19. minucie Mariusz Stępiński, który precyzyjnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia na własnym obiekcie. Gra po pierwszej bramce szybko przeniosła się na połowę kieleckiej drużyny.
Zaledwie jedenaście minut później skutecznie odpowiedziała drużyna z Lublina. W 30. minucie spotkania Karol Czubak wykorzystał dogodną sytuację i również strzałem głową doprowadził do wyrównania stanu meczu. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już żadnej zmianie. W drugiej części spotkania kibice nie zobaczyli więcej goli, co ustaliło ostateczny rezultat na 1:1.
Zacięta walka i kartki na boisku
Sędzia Damian Sylwestrzak z Wrocławia miał w tym wyrównanym spotkaniu bardzo dużo pracy. Ostra gra po obu stronach boiska wymusiła na arbitrze częste sięganie po kary indywidualne dla piłkarzy. Łącznie rozjemca pokazał aż osiem żółtych kartek, karząc po czterech zawodników z każdej rywalizującej drużyny. W zespole z Kielc ukarani zostali Slobodan Rubezić, Kamil Jakubczyk, Morgan Fassbender oraz Wiktor Długosz.
W drużynie gości napomnienia otrzymali natomiast Makan Aiko, Mbaye N'Diaye, Ivo Rodrigues i Paskal Meyer. Wyrównane spotkanie dostarczyło zgromadzonej publiczności wielu piłkarskich wrażeń do ostatnich minut. Mecz z trybun obejrzało łącznie 12 883 widzów zgromadzonych na stadionie, którzy z zainteresowaniem śledzili boiskowe wydarzenia. Ostateczny podział punktów stał się faktem tuż po ostatnim gwizdku arbitra.