Ekstraklasa: Radomiak Radom remisuje z Zagłębiem Lubin. Zaskakujące słowa trenerów

Piłkarze Radomiaka Radom zremisowali na własnym stadionie 0:0 z KGHM Zagłębiem Lubin w spotkaniu piłkarskiej Ekstraklasy. Drużyna gospodarzy przystąpiła do rywalizacji po paśmie trzech porażek, w tym bolesnej przegranej z Legią, dlatego też punkt zdobyty w Ekstraklasie ma dla niej szczególne znaczenie w kontekście mentalnym i sportowym.

Nogi piłkarzy walczących o piłkę na błotnistej murawie. O zaciętym remisie w Ekstraklasie przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi dwóch piłkarzy walczących o piłkę na błotnistym boisku podczas meczu na stadionie.

Radomiak Radom zrehabilitował się w Ekstraklasie

Po serii trzech ligowych porażek z rzędu drużyna z Radomia musiała błyskawicznie odpowiedzieć na boiskowe problemy. Bezbramkowy remis z KGHM Zagłębiem Lubin przyniósł przełamanie i udowodnił lepszą organizację gry gospodarzy w piłkarskiej Ekstraklasie. Szkoleniowiec Tomasz Kaczmarek podkreślił na konferencji, że jego piłkarze zaprezentowali na murawie zupełnie inne nastawienie. Największa poprawa była widoczna w pierwszej połowie, w której radomianie wykazali się dużą intensywnością oraz agresywnym odbiorem piłki. Miejscowym zabrakło jednak konkretów i odpowiedniego wykończenia w polu karnym rywala.

W drugiej odsłonie spotkania rywalizacja na murawie zdecydowanie się wyrównała, choć radomianie nadal potrafili narzucić swój styl w określonych fazach. Pomimo wykonywania licznych stałych fragmentów gry z obu stron, na trybunach w Radomiu nie świętowano żadnej bramki. Trener gospodarzy odważnie przyznał, że mecze przed własną publicznością powinny kończyć się dla jego zawodników triumfem. Jednocześnie docenił ogromny postęp sportowy swojej drużyny oraz widoczny wyższy poziom determinacji w porównaniu do wcześniejszego starcia w stolicy. Wyraził dodatkowo spore zadowolenie z rosnącej formy kilku poszczególnych graczy.

"- Po porażce 0:5 z Legią w Warszawie nasza reakcja była właściwa, pokazaliśmy jako zespół dużo charakteru. Pokazaliśmy całkowicie inny mental i bardzo wysoki poziom determinacji – powiedział Kaczmarek."

Jak ocenił spotkanie trener Zagłębia Lubin?

Klub z Dolnego Śląska zakładał zdobycie pełnej puli, zamierzając wykorzystać widoczną słabszą formę rywala z ostatnich tygodni. W pierwszej części niedzielnej gry KGHM Zagłębie Lubin zaprezentowało się jednak bardzo statycznie, pozwalając się całkowicie zdominować. Sytuacja gości uległa poprawie dopiero po przerwie, kiedy to szkoleniowiec Leszek Ojrzyński przeprowadził dwie błyskawiczne zmiany. Lubinianie zaczęli kreować groźne sytuacje strzeleckie, a bardzo bliscy zdobycia gola byli między innymi wprowadzony Marcel Reguła oraz Kossidis. Ostatecznie jednak żadna z tych niezwykle dogodnych okazji nie zakończyła się celnym trafieniem do siatki.

Doświadczony szkoleniowiec gości przyznał po gwizdku, że utrzymanie czystego konta w defensywie jest zawsze pozytywnym aspektem każdego wyjazdowego spotkania. Z drugiej strony nie ukrywał on pewnego niedosytu, ponieważ obraz boiskowej rywalizacji w drugiej połowie dawał mu ogromną nadzieję na wygraną. Jego ofensywni zawodnicy mogli pokusić się o strzelenie zwycięskiej bramki, lecz w najbardziej kluczowych momentach zabrakło im chłodnej głowy. Wywalczony na wyjątkowo trudnym terenie jeden punkt został ostatecznie w pełni uszanowany przez sztab szkoleniowy zespołu z Lubina. Obie rywalizujące ekipy dopisują do swojego dorobku po "oczku" i skupiają się na kolejnych starciach.

"- Mogliśmy je zamienić na bramkę, ale tego nie zrobiliśmy, chociaż druga połowa wskazywała, że możemy stąd wywieźć trzy punkty. Czuliśmy to, ale zamiast +klepać+ powinniśmy oddać strzał, w kilku sytuacji zabrakło też komunikacji. Wynik idzie już do tabeli, zbieramy jeden punkt, który szanujemy – podsumował.(PAP)"

Rolki