Spis treści
Zabójstwo Zolaniego Tete w RPA. Zamaskowani sprawcy otworzyli ogień
Jak przekazał Gayton McKenzie, południowoafrykański minister sportu, sztuki i kultury, a także miejscowa policja, do dramatu doszło przed posesją sportowca. Zolani Tete przebywał w samochodzie z 27-letnią kobietą, oczekując na otwarcie wjazdowej bramy. W tym momencie obok zaparkował inny pojazd, z którego wysiadło dwóch uzbrojonych napastników w kominiarkach. Mężczyźni oddali w kierunku auta serię strzałów. Bokser usiłował ratować się ucieczką i wjechał na teren swojej działki, jednak odniesione rany okazały się śmiertelne – zmarł przed swoim domem. Towarzysząca mu pasażerka otrzymała wiele postrzałów i w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Mordercy natychmiast uciekli z miejsca zdarzenia. Służby prowadzą obecnie śledztwo pod kątem zabójstwa oraz usiłowania pozbawienia życia, lecz motywy tego brutalnego ataku są na razie całkowicie nieznane.
Błyskawiczny nokaut i mistrzowskie pasy. Kim był Zolani Tete?
Pięściarz z Republiki Południowej Afryki mógł pochwalić się imponującym dorobkiem na zawodowych ringach. W 2014 roku sięgnął po pas mistrza świata organizacji IBF w kategorii junior-koguciej, natomiast między 2017 a 2019 rokiem dzierżył tytuł federacji WBO w wadze koguciej. Jego profesjonalny bilans zamknął się w 29 wygranych starciach (z czego aż 22 zakończył przed czasem), czterech porażkach oraz jednym pojedynku uznanym za nieodbyty. Wielu kibiców zapamiętało go przede wszystkim z historycznego wyczynu w Belfaście w 2017 roku, gdzie w zaledwie 11 sekund brutalnie znokautował Siboniso Gonyę. Stawką tamtego starcia była obrona pasa WBO, a sam błyskawiczny nokaut oficjalnie trafił do Księgi rekordów Guinnessa jako najszybszy w dziejach potyczek o mistrzostwo świata.
Zawieszenie po walce w Londynie. Zolani Tete szykował się do powrotu
Ostatni oficjalny występ zawodnika miał miejsce w lipcu 2022 roku w brytyjskiej stolicy. Choć początkowo ogłoszono jego wygraną z Jasonem Cunninghamem, werdykt ostatecznie anulowano. Powodem takiej decyzji był pozytywny wynik testu antydopingowego, który wykazał w organizmie Afrykanera obecność stanozololu. W efekcie brytyjska agencja antydopingowa nałożyła na niego czteroletni zakaz startów, którego termin upływał dokładnie 29 lipca 2026 roku. Menedżer zastrzelonego sportowca oficjalnie potwierdził, że jego podopieczny trenował w ostatnim czasie ze zdwojoną siłą, przygotowując formę na upragniony powrót do ringu po zakończeniu przymusowej pauzy.