- Sansewieria to chętnie uprawiana w domach roślina, która z czasem może wymagać odżywienia.
- Istnieje bardzo łatwy sposób na pobudzenie wężownicy do wzrostu przy użyciu domowych resztek.
- Jeśli pragniesz, aby twoje "języki teściowej" znów wyglądały pięknie, wypróbuj ten naturalny nawóz.
- Sprawdź, jak prawidłowo dostarczyć roślinie niezbędnych witamin i minerałów.
Jak uratować sansewierię? Ten domowy nawóz to strzał w dziesiątkę
Sansewieria, zwana potocznie wężownicą albo językami teściowej, to jedna z najchętniej wybieranych przez Polaków roślin doniczkowych. Jej strzeliste, ciemnozielone liście ozdobione żółtymi brzegami lub cętkami stanowią efektowną dekorację wnętrz. Roślina ta nie wymaga skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych, stąd jej ogromna popularność. Zdarza się jednak, że pomimo naszych wysiłków nagle przestaje wypuszczać nowe liście i zwalnia swój wzrost. Taki stan to ewidentny znak, że wężownica jest osłabiona i wymaga dodatkowego nawożenia. Znakomitym sposobem na poprawę kondycji rośliny są skorupki z jajek. Wystarczy zmielić je na drobny pył i wsypać do ziemi.
Skorupki jajek dla sansewierii. Jak zrobić z nich nawóz?
Domowy nawóz na bazie skorupek z jaj to doskonałe remedium dla podupadających na zdrowiu roślin. Skorupki są niezwykle bogate w wapń, który podwyższa pH gleby, a właśnie takie, lekko zasadowe podłoże uwielbiają sansewierie. Oprócz tego dostarczają one roślinie cennych pierwiastków, takich jak siarka i fluor. Aby przygotować nawóz, ugotuj jajka, a ich skorupki drobno pokrusz lub zmiel na gładki proszek. Dwie łyżki przygotowanej odżywki rozsyp równomiernie w doniczce, a następnie lekko wymieszaj z wierzchnią warstwą ziemi.
Zasady uprawy wężownicy. O czym trzeba pamiętać?
Pielęgnacja języków teściowej to nic trudnego. Roślina ta najlepiej czuje się w specjalnym podłożu przeznaczonym dla kaktusów i sukulentów. Ziemia z dodatkiem piasku, żwiru i perlitu zapewnia odpowiedni drenaż, co zapobiega gniciu systemu korzeniowego. Sansewieria preferuje stanowiska o świetle rozproszonym, dzięki czemu zyskuje najpiękniejsze wybarwienie, choć radzi sobie również w miejscach o mniejszym nasłonecznieniu. Kluczem do jej prostego, strzelistego wzrostu jest umiar w podlewaniu. Roślinę nawadniamy niewielką ilością odstanej wody rzadko – najczęściej raz w tygodniu, upewniając się wcześniej, że ziemia w doniczce całkowicie przeschła.