Polskie znaki drogowe odwracają uwagę kierowców? Poseł pyta ministra o kluczowe zmiany

Zbyt wiele napisów na znakach drogowych może zagrażać bezpieczeństwu na polskich drogach. Tak uważa poseł Waldemar Sługocki, który w interpelacji do ministra infrastruktury wskazuje, że przeładowane informacjami tablice rozpraszają kierowców i mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Parlamentarzysta domaga się częstszego stosowania piktogramów.

znak drogowy
Autor: pl/ Pixabay.com
  • Poseł zwraca uwagę, że kierowcy muszą zbyt długo odczytywać komunikaty tekstowe, co odwraca ich uwagę od drogi.
  • Według interpelacji, przeładowane znaki mogą być przyczyną gwałtownych manewrów i zwiększać ryzyko kolizji.
  • W piśmie do resortu pojawia się pytanie o możliwość zastąpienia części napisów uniwersalnymi piktogramami.

Zdaniem posła przeładowane znaki drogowe zagrażają bezpieczeństwu

Poseł Waldemar Sługocki w swojej interpelacji skierowanej do ministra infrastruktury zwraca uwagę na problem nadmiernej ilości informacji tekstowych na polskich znakach drogowych. Jego zdaniem tablice zawierające długie listy miejscowości lub rozbudowane komunikaty zmuszają kierowców do poświęcania cennego czasu na ich odczytanie, zamiast na obserwację sytuacji na drodze.

Jak podkreśla parlamentarzysta, takie rozwiązania mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo, wydłużając czas reakcji i prowadząc do niebezpiecznych zachowań, zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu i w miejscach o dużym natężeniu ruchu.

Czy ministerstwo bada wpływ znaków na zachowanie kierowców?

W związku ze swoimi obawami, poseł Sługocki pyta resort infrastruktury, czy docierają do niego sygnały lub skargi dotyczące problemu. Chce również wiedzieć, czy prowadzone były lub są badania dotyczące czytelności i ergonomii oznakowania drogowego w Polsce, szczególnie pod kątem przeciążenia informacyjnego kierowców.

W interpelacji zawarto także pytanie o to, czy ministerstwo analizuje wpływ rozbudowanych tablic tekstowych na konkretne zachowania uczestników ruchu, takie jak rozproszenie uwagi, nagłe zmiany pasa ruchu czy gwałtowne hamowanie, które mogą zwiększać ryzyko kolizji.

Piktogramy zamiast tekstu? Poseł pyta o plany uproszczenia przepisów

Poseł nie tylko diagnozuje problem, ale również wskazuje potencjalne rozwiązania. W swoim piśmie pyta, czy ministerstwo rozważa zwiększenie wykorzystania oznaczeń piktograficznych, które, jak argumentuje, są bardziej intuicyjne i szybciej rozpoznawalne przez kierowców.

Kluczowe pytanie dotyczy także ewentualnego przeglądu obowiązujących przepisów i standardów projektowania znaków drogowych. Waldemar Sługocki chce wiedzieć, czy planowane jest uproszczenie przekazu, ograniczenie liczby komunikatów na pojedynczych tablicach oraz zwiększenie udziału uniwersalnych symboli graficznych, zgodnych ze standardami europejskimi.

Poseł Waldemar Sługocki w swojej interpelacji pyta również, czy podejmowane są obecnie jakiekolwiek działania w celu poprawy czytelności oznakowania oraz czy planowane są konsultacje z ekspertami z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, psychologii transportu i ergonomii.

Gnał przed siebie nie patrząc na znaki. Wysokość mandatu zwala z nóg