Gdzie strażacy wyjeżdżali najczęściej
Od północy z piątku na sobotę strażacy w całym kraju odebrali blisko osiemset zgłoszeń związanych z przejściem gwałtownego zjawiska atmosferycznego. Najtrudniejsza sytuacja panowała na Kujawach i Pomorzu, gdzie służby ratunkowe interweniowały ponad 215 razy. Znaczne szkody wiatrowe wystąpiły również w Wielkopolsce, gdzie odnotowano 126 zdarzeń wymagających użycia specjalistycznego sprzętu. W województwie łódzkim straż pożarna musiała wyjeżdżać do akcji 108 razy, a w pozostałych częściach kraju liczba wezwań wahała się od kilkunastu do kilkudziesięciu. Szeroki zasięg nocnych nawałnic potwierdza dynamikę zmian pogodowych nad Polską.
"Od północy odnotowaliśmy 777 interwencji związanych z przejściem frontu burzowego. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło Kujaw i Pomorza - powiedział PAP bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej. Dodał, że sytuacja zaczyna się stabilizować."
Z uwagi na wysokie zagrożenie dla zdrowia i życia, odpowiednie służby podjęły decyzję o profilaktycznej ewakuacji łącznie dwunastu obozów harcerskich na terenie całego kraju. Przed północą działania ratunkowe objęły osiem z nich, zlokalizowanych w województwach: dolnośląskim, mazowieckim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim oraz małopolskim. Po zmianie doby strażacy ewakuowali jeszcze cztery kolejne obozowiska w województwie łódzkim, chroniąc młodzież przed łamiącymi się drzewami. Szybka i skoordynowana akcja przyniosła pozytywny skutek, ponieważ nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
"Uczestnicy i personel zostali przewiezieni do budynków stałych"
Ile osób nie ma prądu po nawałnicach
W województwie łódzkim intensywne porywy wiatru spowodowały masowe uszkodzenia napowietrznych linii energetycznych i awarie transformatorów. Brak dostaw energii elektrycznej dotknął ponad 19 tysięcy gospodarstw domowych w całym regionie łódzkim. Najgorsza sytuacja panowała w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie zasilania pozbawiono 5,5 tysiąca domów, a także w Zgierzu (4,4 tysiąca) i Piotrkowie Trybunalskim (3,2 tysiąca). Strażacy skupili się głównie na usuwaniu wiatrołomów oraz połamanych konarów drzew, które zatarasowały drogi, natomiast naprawa zniszczonej infrastruktury przesyłowej będzie wymagała czasu.
„Nie było tragicznie, ale zgłoszenia cały czas wpływają”
Sytuacja pogodowa w kraju wciąż wymaga uważnego śledzenia najnowszych komunikatów i zachowania ostrożności. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymał na sobotę ostrzeżenia przed silnymi burzami dla południowo-zachodniej części Polski. Synoptycy przestrzegają także przed bardzo silnym wiatrem na obszarze województw: podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego oraz warmińsko-mazurskiego. Porywiste podmuchy cały czas utrzymują się ponadto na Pomorzu, Kielecczyźnie oraz na Lubelszczyźnie. Służby apelują do mieszkańców o zabezpieczenie luźnych przedmiotów i unikanie parkowania pod drzewami.